Sposoby na cellulit przy skórze naczynkowej

, , ,

Cześć!

Dawno mnie nie było, przepraszam Was bardzo, ale ostatnio mam tyle na głowie, że brakuje czasu na wszystko, nawet na sen! A to niestety bardzo źle. Kto próbuje usunąć cellulit ten doskonale wie, że jeśli nie śpi się minimum 8 godzin dziennie, to ciężko będzie..

Moje Drogie!

Dzisiejszy wpis jest wpisem na specjalne życzenie jednej z Czytelniczek 🙂

Pozwólcie, że przytoczę maila:

Witaj trafiłam na Twój blog szukając informacji o pozbywaniu się cellulitu przez osoby które maja jednocześnie problemy z naczynkami na nogach. Ja takie mam 🙁
Niestety cellulit i naczynka okropne. Okazało się że nawet nie wiem czego mi nie wolno, np robiłam peeling kawowy, depilację plastrami z woskiem.
Dodatkowo w zeszłym roku miałam wypadek na nartach i byłam jakiś czas unieruchomiona, co skutkowało tylko pogorszeniem stanu i naczynek i cellulitu. do dziś się rehabilituję ,3 razy w tyg wykonuję ćwiczenia wzmacniające kolana i raz w tyg chodzę na jogę ale to ciągle za mało.
Może mogłabyś napisać coś więcej, jakiś pełny program pozbywania się cellulitu dla osób z naczynkami?
Będę wdzięczna za wszystkie sugestie

Początkowo zaczęłam odpisywać na tego maila, ale doszłam do wniosku, że może znajdzie się więcej osób, które będą zainteresowane tym tematem, więc może warto napisać o tym kolejnego posta? Kiedyś już pisałam o cellulicie i naczynkach, dla przypomnienia link TUTAJ.

W tym archiwalnym artykule wyjaśniałam wam skąd się biorą naczynka i jak ich unikać. W dzisiejszym skupię się bardziej na konkretach czyli podam wam konkretne metody walki z cellulitem gdy ma się skórę wrażliwą, naczyniową.

Sporządziłam specjalnie dla Was listę moich hitów – ponieważ sama mam cerę naczyniową więc, zdradzę wam co na mnie działa i co mi pomaga na cellulit 🙂

Sposoby na cellulit przy skórze naczyniowej

Niestety osoby borykające się z naczyniową skórą nie mają łatwo. Na cellulit najlepiej działają mechaniczne zabiegi, a takie są niestety zabronione! Tylko jeden raz zrobiłam ten błąd i bańkę chińską na uda. Dłuuuuugo tego żałowałam. Siniaki, które mi po jednym zabiegu zostały leczyłam dwa miesiące, a naczynka które mi popękały musiałam zamykać laserowo. Chyba nie muszę mówić jak mocno ucierpiał mój portfel? 😉

No dobra więc zostawmy ten temat! 😉

Najskuteczniejsze zabiegi na cellulit to bańka chińska + body-wrapping. Niestety na te zabiegi nie można sobie pozwolić gdy ma się cerę naczyniową – pamiętajcie o tym! 🙂

Nie ma co załamywać rąk, my naczyniowcy też mamy szansę na usunięcie cellulitu! Zdradzę Wam moje sposoby, najskuteczniejsze, chociaż wcale nie sprzyjające pękaniu naczynek 🙂

MÓJ ANTYCELLULITOWY PROGRAM

Dwa razy w tygodniu:

Prysznic na przemian zimna-ciepła woda. Pod prysznicem robię masaż. Mam taką specjalną rękawicę z wypustkami, która bardzo mi w tym pomaga. Kupiłam ją w Rossmanie za kilkanaście złotych.

Staram się też masować skórę dwa razy dziennie na sucho. Nie wiem czy słyszałyście o tym… masaż na sucho jest również bardzo skuteczny pod warunkiem, że wykonujecie go regularnie – rano i wieczorem, przez kilka minut. Dzięki takiemu masażowi pobudzamy krążenie krwi i limfy, ujędrniamy skórę i nie pozwalamy na odkładanie się tłuszczyku (czyli cellulitu) pod skórą.

Trzy razy w tygodniu peeling:

Co drugi dzień warto robić peeling. Dlaczego? Bo dzięki peelingowi można się pozbyć martwego naskórka i ujędrnić skórę podobnie jak podczas masażu. Czym się różni peeling od masażu? Taki zwykły peeling kawowy albo gotowy peeling ze słoiczka niewiele różni się od masażu. Ale jest jeden peeling, który odkryłam niedawno, a który różni się od pozostałych peelingów. Mogę nawet śmiało powiedzieć, że to król wśród peelingów! 😉

Scrub do ciała z kolagenem

SKLEP NATURICA

To nie jest zwykły peeling!

To nie jest tani produkt!

Ale…

Za to jest nadzwyczajny! Po pierwsze – idealnie nadaje się do skóry naczyniowej, bo jest skuteczny, ale delikatny zarazem, nie pękają po nim naczynka, a cellulit znika. Po drugie – zawiera kolagen, a kolagen jest bardzo ważny w odbudowie skóry i redukcji cellulitu. Po trzecie – ten peeling nie tylko „ściera martwy naskórek”, ale także nawilża skórę, regeneruje ją i doskonale pielęgnuje.

Ile razy po zwykłym peeelingu piekła cię skora?

Ile razy po peelingu znalazłaś kolejne pęknięte naczynko?

Ile razy wkurzałaś się, że nawet peelingu nie możesz zrobić, bo po nim skóra jest przesuszona i szorstka?

Ja tak miałam wiele razy, ale odkąd używam tego scrubu, zapomniałam o tych problemach. Od tej pory polecam go każdemu, a w szczególności osobom z naczynkami, bo takie osoby mają najbardziej wrażliwą skórę.

Jakie jeszcze peelingi można robić na skórę naczyniową?

Każdy peeling, który nie będzie skóry podrażniał, przerywał, uczulał. Z tych gotowych peelingów polecam jakieś enzymatyczne, żadne gruboziarniste nie wchodzą w grę.

Codziennie balsam lub serum:

Kolejną rzeczą jaką powinnyście robić, gdy chcecie się pozbyć cellulitu jest smarowanie ciała jakimś dobrym kremem serum wyszczuplającym. Zastanawiacie się czy to działa? Kochane – działa! Ale nie po jednym wysmarowaniu… nawet nie po 10! Takie wspomagające kosmetyki działają powoli, ale skutecznie jeśli zachowamy regularność. Bardzo łatwo sprawdzić skuteczność takich balsamów. Zróbcie zdjęcie waszej skórze teraz, choćby dziś. Tylko pamiętajcie by to zdjęcie było bardzo wyraźne, najlepiej robione z daleka i z bliska. A za jakiś czas po stosowaniu zróbcie kolejne zdjęcia i porównajcie je. Pamięć ludzka jest ulotna, a na fotografii będzie najlepiej widać efekty.

Ja ostatnio używam tego serum:

http://naturica.pl/serum-kolagenowe

Bardzo dobrze nawilża moją skórę, ujędrnia no i bosko pachnie!

Wy możecie używać czegoś innego, pamiętajcie tylko by kosmetyk był sprawdzony, delikatny dla skóry ale skuteczny no i przeznaczony do ujędrniania, zwykły balsam nie spełni tej roli, bo będzie tylko tyle, że nawilżał.

Body-wrapping dwa razy w tygodniu:

TAK! To, że mam wrażliwą skórę wcale nie znaczy, że rezygnuję z body-wrappingu. Moim zdaniem to najskuteczniejszy zabieg na cellulit jaki można zrobić w domu. Tylko musimy być bardzo ostrożne, bo body-wrapping potrafi też narobić dużo krzywdy w postaci pękających naczynek. O body-wrappingu przeczytacie więcej TUTAJ. Natomiast ja skupię się na poleceniu wam najlepszych koncentratów dla skóry naczyniowej.

Powiem wam tak – ja na własnej skórze przetestowałam już chyba z 10 różnych koncentratów. Najskuteczniejsze są oczywiście te najsilniej działające, ale po nich miałam straszną masakrę – pajęczynę popękanych naczyń na skórze. Ehh, no niestety zawsze jest coś za coś, więc teraz wymyśliłam sobie taki sposób: na te najbardziej wrażliwe miejsca nakładam delikatniejszy koncentrat, a na brzuch, pupę – tam gdzie naczynka mi nie pękają śmiało walę jakiegoś hardkora! 😉

Z tych delikatniejszych koncentratów do body-wrappingu polecam ten:

http://naturica.pl/koncentrat-centella

Jest w dużym opakowaniu więc wystarcza na dłużej i z tego co wiem, to można go stosować chyba też podczas karmienia piersią, więc tu kolejny plus jakby któraś z was nie dość, że miała naczynka to jeszcze dodatkowo karmiła dzidziusia śmiało stosujcie!

Ten koncentrat z l-karnityną też jest bardzo skuteczny i też nie pękają po nim naczynka – no przynajmniej moje 🙂

http://naturica.pl/koncentrat-cynamon-lkarnityna250g

I na koniec coś droższego:

http://naturica.pl/serum-anti-cellulit200ml

Bardzo profesjonalny, z kolagenem wiec dodatkowo wspiera skórę.. i nie trzeba się po nim owijać, bo on już sam w sobie jest tak skuteczny, że wystarczy właściwie wysmarowanie się i czekanie na efekty 😉 To nie są moje słowa – to słowa, które cytuję z jakiegoś forum, już nie pamiętam jakiego, ale pamiętam doskonale, że po przeczytaniu tego wpisu, w którym tak własnie laska zachwycała się tym serum antycellulitowym kupiłam je i byłam bardzo zadowolona.

No dobra, myślę, że trochę wam naświetliłam temat. Wybierzcie coś dla siebie z moich propozycji, warto chociaż raz spróbować, któregoś z koncentratów, które polecam. Jeśli nie chce wam się robić aż tylu zabiegów, które ja robię to nie musicie, ale pamiętajcie, że cellulit sam nie zniknie! 🙂

Aha, podpowiem wam coś jeszcze! Przypomniałam sobie! 🙂

W tym czasie gdy mocno pękały mi naczynka piłam codziennie 2 szklanki herbatki z kwiatów kasztanowca. Nawet nie wiecie jak bardzo mi to pomagało! Działało rewelacyjnie! Szczególnie te naczynka na twarzy mi się chowały. Już po tygodniu widać było efekty! Tylko pamiętajcie – kwiat kasztanowca! – nie jakieś tam tabletki z apteki, nie jakieś redblokery czy inne świństwa, a zwyczajny kwiat kasztanowca – zioło – kupione za kilka złotych w aptece 🙂

NO! Teraz to już chyba wszystko napisałam 🙂

W razie jakbyście miały jakieś pytania to piszcie pod postem, albo mailujcie 🙂

Buźka! 🙂

by

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *