best replica watches

Cellulit - ćwiczenia, porady, kosmetyki

Cellulit i rozstępy to jedne z największych koszmarów w życiu każdej kobiety. Łatwo się ich nabawić a bardzo trudno pozbyć. Niestety nie ma cudownego środka eliminującego rozstępy i cellulit. Ćwiczenia wydają się najbardziej rozsądnym sposobem, jednak bez zastosowania diety, dobrych kosmetyków i systematyczności często nie przynoszą upragnionych efektów. Cellulit i rozstępy, jednak, nie są niepokonane. Zapraszam do lektury mojej strony internetowej, gdzie każda kobieta znajdzie przydatne informacje na temat tych znienawidzonych mankamentów urody.

lip 06 2016

Ludzie listy piszą – czyli cellulit i pękające naczynka – czy da radę coś z tym zrobić

Autor: kategoria: Uncategorized

Od dzisiaj zaczynam nową serię artykułów
Pod wiele mówiącym tytułem – ludzie listy piszą
Czyli jakie macie problemy i pytania – na które koniecznie chciałybyście znać odpowiedź.
Listy będę publikowała tutaj – i odpowiadała na Wasze pytania :)

Dlaczego tak robię? 

  • Z braku czasu 
  • Z chęci pomocy więcej niż jednej osobie
Po prostu bardzo czesto dostaję bardzo podobne e-maile. A pytania często sa wręcz identyczne.
Dlatego aby oszczędzić sobie czasu – i Wam w sumie też :) Może znajdziecie odpowiedź na pytanie zanim napiszecie do mnie :)
Może wystarczy będzie wpisać hasło w wujaszka Google by pojawiła się odpowiedź.
Może nie będziecie musiały przekopywać się przez setki stron by i tak nie znaleźć odpowiedzi na swoje pytanie.
I może w końcu nie będziecie musiały chwycić za klawiaturę i napisać do mnie :)
Tym bardziej że ze skruchą muszę przyznać iż na tego e-maila nie zaglądam za często. Baardzo sporadycznie.
Więc jeśli napisałąś kiedyś do mnie – i nie otrzymałaś odpowiedzi -(za co już teraz bardzo przepraszam) to jest własnie ten powód. Nie zaglądam na tą skrzynkę tak często jak powinnam. Obiecuję że podam tutaj swój prywatny e-mail :) na którym jestem codziennie :)
Tyle wstępem. A teraz treść e-maila

Witam :) Chciałabym zasięgnąć porady od ekspertki w temacie cellulitu :) Postanowiłam zrobić porządek z moimi udami. Choć cellulit może nie jest ogromny to jednak jest widoczny. W parze ze starymi rozstępami nieestetycznie to wygląda. A lato tuż tuż. Mam niestety tendencję do pękania naczynek (na udach jest ich kilka) czytałam w jednym z postów o serum kolagenowym z BingoSpa na uda, brzuch, pośladki, że przy tym problemie sprawdzi się dobrze ale czy serum będzie na tyle mocne żeby pomóc w walce z pomarańczową skórką? Czytałam na blogu o innych preparatach mocniejszych z BingoSpa i nie wiem do końca co wybrać. Wiem oczywiście, że same preparaty nie dadzą rady cellulitu wyeliminować ale szukam dobrego środka, który zadziała na ten defekt. Proszę o poradę i z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie :)

No to od początku :)
O pękających naczynkach i cellulicie pisałam w artykule pod tytułem Jak walczyć z cellulitem mając pękające naczynka.
I tak sobie myślę. Faktycznie. Poprzedni artykuł był dość obszerny  - ale…. Na wszystkie pytania nie odpowiedział.
Sama w latach młodzieńczych byłam właścicielką skóry skłonnej do zbyt szybkiego pękania naczynek. I do dzisiaj z tego okresu mam na nosie i udach potrzaskane niebieskie żyłki. Które szału nie robią i urody mi nie dodają. 
A do koloru czerwonego nawet nie napiszę jak długo chowałam uraz. Mimo – ze przy moim typie urody jest bardzo twarzowy :) I faktycznie dobrze w nim wygladam. Ale wcześniej miałam obawy – że jak się zarumienię – wtedy będe wyglądała jak rasowy burak ćwikłowy :)

Też tak macie ?

Zmierzam do tego że na temat pękajacych naczynek wiem dość sporo. I sporo rzeczy przetestowałam na sobie. 
U mnie – z całej gamy kosmetyków i środków – najskuteczniejszy okazał się – rutinoscorbin. Jadłam go regularnie naprawdę długo. Kilka miesięcy przynajmniej 2 tabletki dziennie. Na początku kuracji potrafiłam wcinać go nawet do 6 sztuk dziennie. 
Dodatkowo jeszcze łykałam witaminę C. Czy to syntetyczną czy w owocach czy warzywach – w zależności od pory roku.
I na dzień dzisiejszy problem mam rozwiązany :)
Nie rumienię się bez powodu. Nie czerwienieję aż tak po wysiłku fizycznym i co ważniejsze – nowe pajączki od długiego czasu mi się nie pojawiły. A pisząc długo czas mam na myśli  2 – 3 lata :)
Więc można – można :)
Oczywiście nie gwarantuję, że to co mi pomogło – na pewno pomoże Tobie.
Ale jeśli jeszcze nie testowałaś tego sposobu – może warto się nim zainteresować . 
Mi pomógł i go polecam :)
Dobra – ale to metoda na kilka miesięcy. A Ty na teraz już chcesz pozbyć się cellulitu – mimo że masz skłonność do pękających naczynek.
Więc tak jak pisałam wcześniej. Body wrapping z tymi wszystkimi mocnymi koncentratami odradzam. Co z tego, że pozbędziesz sie cellulitu – jak w zamian nabawisz się nowych – jeszcze gorzej wygladających zmian na skórze. Które wcale nie jest tak łatwo usunąć jak cellulit. 

Dlatego mimo panującego okresu urlopowego – przede wszystkim zalecam rozwagę.

Ja wiem – czasy mamy takie, że wszystko chcemy na już. 
Że najlepiej aby wszystko dzialało – usuwało braki już po jednym użyciu :)
Przyznam sie szczerze – czasami jestem jeszcze lepsza. Chciałabym aby działało – bez użycia :)
Kupiłam, postawiłam na półce i już powinnam widzieć rezultaty :)
A co : )
Wszystkim gdzieś sie spieszy, gdzieś pędzimy, szukamy coraz nowych rozwiązań i co ważniejsze coraz szybszych.

Jednak w przypadku pajączków pośpiech jest złym doradcą.

Owszem można robić body wrapping – ale nie koncentratami do body wrappingu . Weź te serum na brzuch i uda które polecam – bo sprawdziłam, czy inny kosmetyk do którego masz zaufanie – posmaruj się, owiń folią i poczekaj.
Nie będzie efektu ciepełka, nie będziesz czuła jak tłuszczyk się spala – ale Twoje nogi nie będą wyglądały jak krajobraz po burzy. Z pooranymi na niebiesko żyłkami na udach.
I tak – te serum jest na tyle silne, że pomoże.  Nie będzie po nim tak spektakularnych efektów jak po koncentracie – ale po  3 – 4 zabiegach pojawią się na pewno. 
Te serum ma jeszcze jeden plus – możesz go używać dzień w dzień. Nawet kilka razy dziennie – jeśli znajdziesz na to czas i chęci.
A koncentraty – pozostaw dla osób, które nie mają problemów ze skórą naczynkową.
No dobra – dam Ci jeszcze jeden patent :) 
Ale na własną odpowiedzialność go zastosujesz, o ile go zastosujesz :)
Sposób mojej mamy – w jej przypadku efektów ubocznych w postaci nowych pajączków brak.
Sprawiła sobie 50 % koncentrat algowo – cynamonowy i nie robiła body wrappingu. Smarowała sie nim jak zwykłym kremem. 
Jeśli robiła to po kąpieli czuła delikatne ciepełko. A czasami nie grzał wcale.
Ryzyko pojawienia sie nowych pajączków jest tym większe, im większe ciepło w czasie zabiegu czujesz. Wtedy naczynia krwionośne gwałtownie sie rozszerzają i mogą potrzaskać.
A póki ciepełka nie czujesz – naczynka są bezpieczne.
Ale znowu – efekty nie będą takie spektakularne i natychmiastowe.
Więcej czasu potrzebujesz.
A jeśli do kosmetyków dodasz więcej ruchu czy znane chyba wszystkim prysznice naprzemienne – to wtedy efekty pojawią się szybciej. 
Masz wpływ na tą walkę – a im bardziej różnorodne sposoby – tym większe efekty
I kolejny – też skuteczny  - i ostatni w tym artykule – i tak długi wyszedł
Ale wcześniej zagadka :)

Wiesz dlaczego pękają Ci naczynka??

Bo masz za mało kolagenu – lub jest za słaby. Więc dobrym rozwiązaniem i na poprawę wytrzymałości naczynek jak i na walkę z cellulitem jest sam kolagen. Ten aktywny i faktycznie przynoszący rezultaty – to kolagen firmy Colway – latem z całej gamy produktów tej firmy jezt najlepszy kolagen natywny  - wysokie temperatury mu nie szkodzą. A ty nie musisz uważać jak go przechowywać.
Mam nadzieję że pomogłam. A jeśli dalej macie pytania – piszcie :)  Wy dostaniecie odpowiedź która Was interesuje – a ja temat na kolejny artykuł :D

Na razie brak odpowiedzi

cze 13 2016

Wyszczuplające serum? TAK TO MOŻLIWE!

Hej!

Dziś chciałabym wam przedstawić coś zupełnie innego, świeżego – na cellulit. Wyszczuplające serum! Ten artykuł to ukłon w stronę jednej z moich marudnych koleżanek (sorki Karina, taki żarcik!). A tak poważnie mówiąc, to miałam ostatnio spotkanie klasowe. To było dopiero przeżycie! Spotkałam koleżanki z podstawówki, których nie wiedziałam ze sto lat! Jak to się wszystkie pozmieniały! Myślę, że niektóre z nich byłyby nie do poznania na ulicy. Ale ja też się zmieniłam :) Miło było usłyszeć, że zmieniłam się na korzyść, że nie wyglądam na swoje lata, że dobrze się trzymam :) No i chyba całkiem nieźle sobie radzę w życiu, chociaż w młodości nic na to nie wskazywało. tak to jest! Niektóre z nas tak mają, że z brzydkiego kaczątka stają się nagle pięknym łabędziem :)

A wiecie, czemu zawdzięczam swój sukces? Wiecie co sprawia, że dobrze mi się wiedzie? Że jestem zadowolona z siebie i życia? UŚMIECH! Tak uśmiech na twarzy i moja rodzina. Uważam, że to są dwie najważniejsze rzeczy w życiu: nie poddawać się NIGDY i otaczać się przyjaznymi osobami, dobrymi ludźmi, a wtedy wszystko nam się uda.

Ale, wracając do mojego spotkania klasowego… w szkole zawsze trzymałam się na uboczu. Byłam niesamowicie nieśmiała, brakowało mi wiary w siebie, miałam tylko jedną koleżankę, z która się trzymałam. Nie chodziłam na randki, bo czułam się nieatrakcyjna i gruba, nie zapraszano mnie na imprezy, bo uważano, że i tak bym nie przyszła. W szkole nie było mi łatwo. Nie należałam też nigdy do bystrzaków, więc nawet te „fałszywe koleżaneczki” nie miały powodu by otaczać mnie wianuszkiem, bo  nawet na klasówkach nie było ze mnie pożytku. Co zatem sprawiło, że z brzydkiego kaczątka nagle stałam się pięknym łabędziem? Zdziwicie się! To będzie banalne, ale prawdziwe i właściwie może się przytrafić każdej z was. Po prostu któregoś pięknego dnia na mojej drodze stanął „książę, który tchnął we mnie wiarę, dał mi nadzieję i popchnął w tą dobrą stronę”. A musicie wiedzieć, że kobieta która jest zakochana jest w stanie góry przenosić. Tak, to mój mąż dał mi siłę do tego by z szarej myszki stać się księżniczką, to on pomógł mi z biednej, pokrzywdzonej przez los panienki wyrosnąć na damę, która przed niczym się nie cofnie, a porażka to dla niej jedynie odskocznia. Dziękuję ci mężu, by gdyby nie Ty, nie było mnie teraz tutaj. Dziewczyny chciałabym was motywować! Nie poddajcie się! Nie rezygnujcie nigdy! Nieważne w jakiej dziedzinie życia, nieważne na jakim zakręcie życiowym się znalazłyście! Walczcie o siebie, walczcie o swoje szczęście. Ja zaczęłam od zmiany wizerunku. Najpierw zmieniłam fryzurę, potem schudłam i gdy to wszystko się stało z chęcią patrzyłam w lustro. A gdy zaczęłam kochać siebie, wszystko zaczęło mi przychodzić z łatwością, więcej rzeczy mi się zaczęło udawać. Możecie dziś w to nie wierzyć, ale to naprawdę tak działa! Może wam się dzisiaj wydawać, że to tylko cellulit… ale dla niektórych jest to bariera nie do pokonania. Dla niektórych ten cellulit jest własnie tym MEGA PROBLEMEM, który przysłania cały świat i który wpływa negatywnie na to co się w naszym życiu dzieje.

A teraz wróćmy do Kariny. Każda z nas ma swoim życiu taką Karinę (mój mąż uszczypliwie mówi, że to nie Karina tylko KARYNA, hehe). Otóż typowa Karyna to osoba, która będzie wam wmawiać, że i tak nie dacie rady bo i ona nie dała, że i tak wam się nie uda, bo i jej się nie udało, że i tak nawet jeśli wam się coś uda teraz to za chwilę i tak się wszystko schrzani. NIEPRAWDA! KARYNA TERAZ MILCZY! TERAZ MÓWIĘ JA! :)

Nie słuchajcie Karin! (choćby miały inaczej na imię). Kariny wam po prostu zazdroszczą. Moja Karina ostatnio zarzuciła mi, że na swoim blogu wiąż pisze o tym samym, że ciągle te koncentraty i koncentraty, że to stara  śpiewka itd. No i co z tego, że stara, skoro działa! Poza tym Karina nie słyszała chyba, że babciowe sposoby są najlepsze! :)

Jednak Karina zruszyła mi nerwa na tyle, że postanowiłam jej udowodnić, że na cellulit są nie tylko koncentraty. Na cellulit są dobre też inne kosmetyki np. serum. Serum antycellulitowe, które odkryłam już jakiś czas temu, równie skutecznie pozwoli wam się cieszyć piękną skórą. Poczytajcie o nim same i same sobie odpowiedzcie na pytanie czy nie warto go spróbować.

Co naszej skórze może dać stosowanie tego serum?

Składniki aktywne serum:

* Wymuszają” lipolizę, czyli rozkład tłuszczów w ich komórkach. Dysymilację taką, która redukuje podskórne zapasy lipidów, ale jednocześnie w jej wyniku do krwi nie trafiają wolne kwasy tłuszczowe, które mogłyby się niebezpiecznie utleniać.
* Pobudzają mikrokrążenie, aby zwiększyć drenaż tkanek i usunąć nagromadzone w nich toksyny oraz wodę, a także by ułatwić innym substancjom aktywnym przenikanie do pokładów stanowiącej problem – tkanki tłuszczowej.
* Spowalniają proces adipogenezy, czyli powstawania komórek tłuszczowych. Komórki niedojrzałe nie są zdolne do gromadzenia zapasów tłuszczu. Nie postarzają tkanki, nie powodują „skórki pomarańczowej”.
* Spowalniają wreszcie lipogenezę, czyli proces magazynowania tłuszczu w komórkach tłuszczowych. W celu identycznym.

cellulit

Regularne stosowanie natomiast przyczynia się do:

Redukcji masy ciała, nie idącej w kilogramy, ale „mierzalnej”,
Redukcji nadmiernej ilości wody i sodu w macierzy pozakomórkowej,
Redukcji obwodu ud i pośladków,
Redukcji widoczności „skórki pomarańczowej”,
Poprawy mikrocyrkulacji, co poskutkuje realnie zmniejszeniem widoczności „pajączków”,
Znacznej poprawie nawilżenia, gęstości i elastyczności skóry.

Nieźle nie? I ciekawe co na to Karyna? :)

Jeśli chcecie wiedzieć więcej to przeczytajcie info o tym serum na stronie Naturica.pl, ten sklep zdobył moje zaufanie i wierzę w to co tam jest napisane, bo opisy produktów nie są przesiąknięte reklamami, a faktami, które zresztą mają odzwierciedlenie na mojej skórze :)

Walczcie dziewczyny ze swoimi wewnętrznymi Karynami. Walczcie z cellulitem i trzymacie się mnie, bo ja wam powiem jak to zrobić! :)

Jedna odpowiedź

kwi 28 2016

Jak wypalić cellulit na śmierć!

Masz już dość tych wszystkich mało skutecznych metod na walkę z cellulitem? Powoli tracisz nadzieję na to, że uda ci się wygrać z pomarańczową skórką? Wkurza cię, że lato już za moment a ty nie możesz patrzeć na siebie w lustrze? Albo wręcz mało nie eksplodujesz ze złości, bo jesteś chuda a mimo tego masz cellulit na udach i przez to wstydzisz się odsłonić nogi? Skąd ja to znam! Tyle lat szukałam idealnego sposobu, tyle różnych kosmetyków kupiłam, że pewnie dałoby się załadować TIRa! Prawda jest taka, że trudno jest znaleźć odpowiedni kosmetyk, który pomoże nam się pozbyć cellulitu. Bo cellulit to nie jest kwestia tego, że wysmarujesz ciało balsamem i BACH, nagle zniknął. Więc jeśli ktoś ci powiedział,  że tak będzie to kłamał!

To tak tytułem wstępu, jeśli ktoś śledzi mojego bloga, wie, że ja cudów nie obiecuję, kitów nie wciskam, a to co polecam jest sprawdzone i skuteczne. Fakt, że nie każdy się pozbędzie cellulitu w ciągu miesiąca, ale jeśli będziecie wytrwałe to dopniecie w końcu swego.

No dobra! A teraz tak jak obiecywałam w tytule artykułu powiem wam jak wypalić cellulit NA ŚMIERĆ!

Oto odpowiedź:

27c7389d2fc6e3a6e8142e546d1af057

http://naturica.pl/koncentrat-cynamon-pomar

Ten koncentrat to MEGA MOCNY żel, który tak się zajmie waszymi udami, brzuchami, tyłkami, że cellulit naprawdę nie będzie miał najmniejszych szans!

Co go wyróżnia na rynku? 

Dlaczego akurat dzisiaj polecam ten kosmetyk?

Chcecie szybko?

Chcecie skutecznie?

No to jeśli ma być szybko i skutecznie to musi być własnie to!

Niektórzy pewnie pomyślą, oj tam … w drogerii jest pełno takich kosmetyków. TAKICH w drogerii nie ma! Zapewniam! Także jeśli myślicie, że balsamy ujędrniające z drogerii usuną wam cellulit, to idźcie do drogerii.. życzę szczęścia.

A tak poważnie mówiąc… serio myślicie, że kupując w drogerii jakiś balsam za 30 zł pozbędziecie się złogów tłuszczu, które hodowałyście przez lata? A nie sądzicie, że gdyby 30 złotych i byle balsam mogły usunąć cellulit, to żadna z kobiet by go nie miała? Po co w gabinetach kosmetycznych byłyby te wszystkie drogie zabiegi, masaże..? Cellulit naprawdę nie byłby żadnym problemem gdyby dało się go usunąć byle czym!

Cellulit trzeba wiedzieć czym zaatakować, by to miało jakiś sens, by to naprawdę działało!

Ja wam daję rozwiązanie moje drogie, a wy albo z niego skorzystacie, albo przeczytacie ten artykuł bez odzewu i pójdziecie do drogerii..

Przeczytajcie na stronie sklepu NATURICA w którym można kupić ten koncentrat co piszą klientki, które zdecydowały się na zakup koncentratu.

* pobudza metabolizm

* usuwa obrzęki

* przeciwdziała zastojowi limfy

* przeciwdziała zwiotczałej skórze np. po ciąży albo intensywnym odchudzaniu

* wyszczupla! (niektóre dziewczyny twierdza, że już w godzinę po zastosowaniu czują się smuklejsze!)

Dobra, na koniec jeszcze jedna kwestia - CENA.

Dużo kosztuje ten koncentrat?

Naprawdę dużo???

Weśśś się! No weś się zastanów! 

Po pierwsze – zobacz jakie to mega duże opakowanie.

Po drugie – koncentrat jest bardzo mocny więc nie będziesz go przecież nakładać łyżkami tylko wystarczy już niewielka ilość, by palił ten cellulit! (i to dosłownie będziesz czuła na skórze jakby ci ktoś nogę żelazkiem prasował! hehe ). Więc jest wydajny, a wydajny znaczy, że wystarczy na długo. Podziel sobie cenę na 3 miesiące stosowania i zobacz ile Ci wyjdzie..

Po trzecie – już mówiłam, tanie sposoby są dla lasek, które lubią się oszukiwać i kupować jednorazowo jakieś dupowte kosmetyki. Tanio, taniooo bo kupiłam sobie żel i zapłaciłam tylko 30 złotych, a potem sobie dokupiłam balsam i zapłaciłam tylko 35 złotych, a potem jeszcze przecież peeling, bo też trzeba i tylko za 32 złote, a na koniec jeszcze krem za 40 złotych. I na jedno wyjdzie! I tak wydasz 100 zł, ale po takich kosmetykach drogeryjnych naprawdę nie spodziewaj się żadnych efektów. Jeden zabieg w gabinecie kosmetycznym kosztuje min. 80 zł, to co dopiero myśleć, że jakiśtam balsam za 30 zeta ma ci nagle pomóc się pozbyć cellulitu.

No ale nic, no rób jak chcesz!

Jeśli zdecydujesz się kupić ten koncentrat pamiętaj jednak o tym, że to kosmetyk PROFESJONALNY i jeśli masz ten cellulit i nałożysz żel na skórę to będzie paliło ogniem! Tak własnie to działa! Wiele dziewczyn nie wytrzymuje takiej tortury i po kilku minutach zmywa go z siebie. Także to jest żel dla hardkorów. Jeśli jesteś wrażliwa, masz delikatną skórę to raczej nie radzę go stosować, bo nie wytrzymasz tego bólu. TAK! Usuwanie cellulitu wiąże się niestety z bólem. Pomyślcie sobie tylko – macie pod skórą złogi tłuszczu. Trzeba je rozbić i sprawić, by zniknęły. Jednym z najskuteczniejszych  zabiegów usuwania cellulit jest bańka chińska – taki masaż. Jeśli się odważycie to zapraszam do jakiegokolwiek gabinetu. Dopiero wtedy zobaczycie jak to boli. Zsikać się można z bólu! ;) Ale efekty są! I o to przecież chodzi! :) Fajnie o bańce chińskiej pisała laska z bloga Diety i ich sekrety- zobaczcie sobie zdjęcia jak wyglądają uda po zabiegu. Nie wiem jak wy, ja tam wolę jednak w domu się wysmarować takim palącym koncentratem i wiedzieć, że mogę go zmyć w każdej chwili niż oddać ciało jakiemuś masażyście-sadyście. Tutaj macie linka do artykułu o bańce chińskiej.

Moja babcia mawiała: „Chcesz być piękna – cierp”, a ja mówię: „Chcesz się pozbyć cellulitu – spróbuj mega mocnego koncentratu” :)

A na koniec na zachętę, popatrzcie sobie jakie efekty można mieć po tych kilku tygodniach katuszy ;)

DSCF4711-horz

DSCF4712-horz

DSCF4713-horz

Jakby któraś z was chciała się dowiedzieć jak stosować ten koncentrat i gdzie go kupić, to podsyłam linka: Sklep Naturica.

Odpowiedzi: 3

kwi 12 2016

Jak zrobić domowy żel do usuwania cellulitu?

Dziś chciałam wam moje drogie polecić bardzo fajny przepis, który ostatnio wypróbowałam na sobie. Jest to przepis na żel wyszczuplający, który jednocześnie usuwa cellulit. Hmmm, może żel to nie jest zbyt dobre słowo, bo konsystencją tego domowego specyfiku żelu nie przypomina, ale ŻEL brzmi o wiele lepiej niż GLINA, co? ;)

Jak zwał tak zwał, najważniejsze, że działa :)

Wiecie co jest sekretem kosmetyków wyszczuplających? Dlaczego takie kosmetyki działają?

Bo mają w swoim składzie takie półprodukty, które pomagają naszej skórze w detoksie. TAK! Bo detoks moje drogie, w usuwaniu cellulitu odgrywa bardzo ważną rolę. Oczyszczanie organizmu dobre jest nie tylko dla zdrowia, ale także dla urody. Jeśli mamy zanieczyszczony organizm to jak mamy schudnąć?! Jak mamy wywalić z siebie tłuszcz skoro mamy spowolniony metabolizm? No własnie. Także jeśli kupujecie kosmetyki wyszczuplające przyjrzyjcie się dokładnie temu co jest w składzie. Musi tam być przynajmniej jeden składnik, który wspomaga detoks.

A teraz zapraszam was na domową kurację i domowy żel do usuwania cellulitu :)

cellulitowo

Źródło: http://www.ehow.com/

Przygotujcie sobie:

Pół szklanki glinki (ja użyłam TAKIEJ)

Dwie łyżki soli morskiej (np. TEJ)

1/4 szklanki żelu aloesowego (ja kupiłam w aptece)

1/4 szklanki żelu rycynowego (też dostaniecie go w aptece za kilka złotych)

Przygotujcie też sobie drewnianą łyżkę i drewnianą miskę. Glina nie lubi metalu, więc jeśli nie chcecie by straciła swoje właściwości to lepiej zastosujcie się do moich rad. 

Do miseczki wsypujemy sypkie składniki i dokładnie mieszamy. Olej rycynowy lekko podgrzewamy w mikrofalówce i dodajemy do miski, mieszamy na gładką masę, na koniec jeszcze żel aloesowy. I to właściwie tyle. Teraz wystarczy tylko nałożyć glinkę na ciało i owinąć się folią. Folię kupicie nawet w zwykłym sklepie spożywczym, ja jednak radzę kupić atestowaną folię kosmetyczną. Kosztuje kilkanaście złotych, a wystarcza na bardzo długo. Ja na początku kupowałam tą w sklepie, ale potem szybko okazało się, że się to po prostu nie opłaca, bo płaciłam 5 zeta za folię, którą użyłam może ze trzy razy. A tą atestowana mam i mam i skończyć jej nie mogę :)

Jak działa taki domowej roboty kosmetyk?

celluli

Źródło: http://www.ehow.com/

Przyjrzyjmy się bliżej wszystkim składnikom:

Glinka pobudza organizm do detoksu i wspomaga usuwanie toksyn

Sól morska jest skarbnicą witamin i minerałów, do doskonale witaminizuje skórę i pomaga jej uzyskać piękny wygląd

Olej rycynowy – nawilża, wygładza skórę, oczyszcza wątrobę, ale uwaga oleju rycynowego nie można stosować w ciąży albo w okresie menstruacji, ale możecie go z powodzeniem zastąpić np. olejem kokosowym! :)

Żel aloesowy – to najlepszy uzdrowiciel, pomaga utrzymać skórę w dobrej kondycji, zmniejsza obrzęki, stany zapalne, minimalizuje zmęczenie

No i jak? Wcale nie ustępuje w składzie tym gotowym kosmetykom co? :)

Oczywiście pewnie znajdą się też tacy, którym nie chce się babrać, dla tych wszystkich sceptyków też coś mam. Ten zabieg z powodzeniem możecie zastąpić gotowym żelem wyszczuplającym, też działa :)

Poradzę wam coś jeszcze. Jeżeli chcecie wziąć się porządnie za ten wasz cellulit to radzę wziąć się za siebie również od środka. Zróbcie sobie kąpiel detoksykującą, na obiad jedzcie zupę detoks, a przed samym zabiegiem porządnie wypeelingujcie się peelingiem z kawy.

Jeszcze trochę czasu zostało do lata, jeszcze macie czas! Jeśli weźmiecie sobie moje rady do serca, to jakieś 6-8 tygodni i powinno się udać usunąć cellulit, albo przynajmniej znacznie go zmniejszyć! :)

POWODZENIA! :)

Odpowiedzi: 7

kwi 05 2016

Dlaczego nie możesz się pozbyć cellulitu? KITY ANTYCELLULITOWE

Autor: kategoria: Uncategorized

Cześć i czołem!

Dostaję od was moje drogie mnóstwo maili z prośbą o radę. Pytacie mnie jak się szybko pozbyć cellulitu, jak szybko wyszczuplić uda, dlaczego nie możecie się uwolnić od tej pomarańczowej skórki.

Ja mam na to tylko jedną odpowiedź: bo robicie to źle!

Jeśli nie znacie podstawowych zasad walki z cellulitem, to choćbyście poszły pod nóż to i tak się go nie pozbędziecie. Bo cellulit lubi wracać. I to nie jest tak, że przez chwilę postaracie się, by go nie było, a za pół roku od nowa przestajecie o siebie dbać. Tak niestety to nie działa. Dlatego moje drogie, dziś przedstawię wam KITY ANTYCELLULITOWE, to znaczy wszystkie kłamstwa które piszą w internecie, gazetach, forach na temat cellulitu. GOTOWE? No to zaczynamy!

Dlaczego nie możesz się pozbyć cellulitu?

KITY ANTYCELLULITOWE

1. Oliwka usunie cellulit

Zawsze gdy widzę takie stwierdzenie to chce mi się rżeć! No dosłownie rżeć! Nawet nie śmiać. Tak samo jak oliwka miałaby pomóc pozbyć się rozstępów i zmarszczek. Czy laski nie ogarniają tego, że jeśli stosowanie oliwki miałoby nas uwolnić od rozstępów, cellulitu i jeszcze innych niedoskonałości to żadna z nas by ich nie miała? I po cholerę powstawałyby firmy produkujące kosmetyki antycellulitowe, antyrozstępowe..

Jeśli już ktoś gdzieś coś takiego napisał, to mam nadzieję, że dopisał choćby drobnym druczkiem, że głównie chodzi tu o masaż (a ten akurat cellulit może zmniejszyć), a ta oliwka jest tylko używana w celu lepszego poślizgu.

2. Peeling usuwa cellulit

Kolejny hit internetu! Peeling, choćby kawowy, nie usunie cellulitu, a jedynie wspomoże detoks organizmu, pobudzi krążenie, wygładzi skórę. Aby peeling był skuteczny musi być wykonywany regularnie i po peelingu warto nakładać na skórę kremy ujędrniające, które ściągną skórę i sprawią, że wróci jej elastyczność. Peeling sam w sobie nie usunie cellulitu! :)

Ja się pozbyłam cellulitu stosując regularnie peeling kawowy i stosując body-wrapping, ale wiem, że samym peelingiem nie byłabym w stanie tego osiągnąć.

3. Nic nie musisz robić, wystarczy krem antycellulitowy

Świetne nie?! Niestety niektórzy myślą, że tak to właśnie działa. Jeśli myślicie podobnie, jeśli wydaje wam się, że wydacie 30 zeta na krem, posmarujecie się nim 20 razy i to wystarczy, to życzę szczęścia! I nic dziwnego, że później na forach obrzucacie producentów błotem, że krem na cellulit nie działa! Nie działa, bo samo smarowanie to tylko początek… poczytaj kolejne KITY ANTYCELLULITOWE, a dowiesz się co oprócz tego musisz zrobić, by ten krem zadziałał jak producent zapewnia.

4. Cellulit mamy w genach

Tak twierdzą niektórzy geniusze… powiedziałabym, że to są Janusze cellulitu ;)

Owszem za jedną z przyczyn powstawania cellulitu uznawana jest skłonność genetyczna, ale to TYLKO skłonność, to nie znaczy, że cellulit przekazywany jest z pokolenia na pokolenie jak wielkość nosa, czy kolor włosów! Nie tłumaczcie się więc, że „ja mam cellulit po mamie, bo mama miała to ja też mam..”. Mama może i miała, a Ty masz, bo nie dbasz o to by go nie mieć. Zmień dietę, zacznij się ruszać, rób peeling, włącz kosmetyki ujędrniające, a potem wróć do mnie i mi podziękuj! :)

5. Dieta nie jest ważna

Kolejny błąd! Dieta jest najważniejsza, bo choćbyś ćwiczyła, choćbyś używała najdroższych kremów na cellulit, to i tak on będzie ciągle powracał, bo karmisz go od środka! Cellulit zaczyna się wraz z dietą i kończy, gdy ograniczymy jedzenie produktów, które go wywołują. Zapomnij o soli (bo zatrzymuje wodę w organizmie), przestań pić alkohol i rzuć palenie (bo przyciągają toksyny i pomagają magazynować podskórną tkankę tłuszczową) i znacznie ogranicz słodycze (albo w ogóle zamień słodkie rzeczy na owoce). Jeśli wprowadzisz choćby te trzy zmiany zobaczyć, że cellulit zacznie szybko znikać.

6. Nieważne jakich kosmetyków używasz, ważne by były antycellulitowe

No cóż, moim zdaniem ważne jest to takich kosmetyków używamy. Nie mówię, że te najdroższe są najlepsze, ale nie ufałabym kosmetykom z drogerii. Ja wyznaje taką zasadę, że jeśli chcemy coś zmienić w sobie, to powinniśmy słuchać specjalisty, kogoś kto ma dużą wiedzę w temacie. Jeśli chcę zmienić fryzurę to idę do fryzjera, jeśli chcę schudnąć to idę do dietetyka, a jeśli szukam kosmetyków na cellulit to kupuję u producenta, który się w takiej produkcji specjalizuje. Bo kto lepiej jak nie specjalista nam doradzi, pomoże…? Co o cellulicie może wiedzieć producent kosmetyków na różne niedoskonałości? No może wiedzieć, że na cellulit działa, kofeina, cynamon, algi… i takie składniki widnieją na tych drogeryjnych kosmetykach, ale sorry tylko producent specjalizujący się w kosmetykach antycellulitowych wie jak dobrać proporcje pozostałych składników kremu, by formuła specyfiku była odpowiednia. Mam rację?! Jeśli uważasz, że nie to może posyp się cynamonem i czekaj aż cellulit zniknie! ;)

I to był już ostatni KIT, który nam wciskają. Wiecie skąd to wszystko wiem? Bo naczytałam się całą masę artykułów. Gdybym pracowała na uczelni byłabym profesorem od cellulitu, albo nie nawet – REKTOREM! ;)

Ja o cellulicie wiem wszystko (zapomniałam dodać, że skromnością nie grzeszę, hehe). Tyle lat studiuję temat, że naprawdę trudno zagiąć mnie w temacie (właściwie jest to raczej niemożliwe). Tyle kasy ile ja wydałam na kosmetyki, zabiegi antycellulitowe, masaże… Możecie śmiało pytać o cellulit. Jeśli macie problem z pozbyciem się go, albo jeśli nie wiecie na jakie kosmetyki postawić..

Najlepszy koncentrat antycellulitowy

f21dbe9dc1821251624745d387642590

http://naturica.pl/koncentrat-cynamowo-kofeinowy250

Odpowiedzi: 2

mar 09 2016

Cellulit – zmora kobiet

Autor: kategoria: cellulit

girl-601552_1280

Cellulit to stan, w którym dochodzi do zmian strukturalnych w tkance podskórnej, najczęściej w obrębie ud, ramion i pośladków. Skóra w tych rejonach nabiera wówczas charakterystycznego wyglądu „skórki pomarańczy”, co stanowi zmorę wielu kobiet. Uważa się, że cellulit może dotyczyć aż 90% z nich, jednak zdarza się, że problem ten dotyka również mężczyzn, a nawet dzieci. W przypadku cellulitu nie ma znaczenia waga, ponieważ pojawia się on zarówno u osób otyłych jak i szczupłych i może wynikać m.in. ze złej diety, zaburzeń metabolicznych, a także predyspozycji genetycznych. Na szczęście w większości przypadków w łatwy sposób można poradzić sobie z tą trapiącą dolegliwością. Podpowiadamy jak to zrobić.

Dlaczego cellulit atakuje głównie kobiety?

Bezpośrednią przyczyną powstawania cellulitu, inaczej lipodystrofii, jest nierównomierne rozmieszczenie tkanki tłuszczowej w warstwie podskórnej, któremu towarzyszą zmiany o charakterze obrzęków. Na skórze pojawiają się nierówności i pofałdowania. Niekiedy ucisk rejonów objętych zmianami może wywoływać dolegliwości bólowe. Za sprawą wyższego poziomu estrogenów, a także określonej budowy skóry kobiety są predysponowane do występowania cellulitu w przeciwieństwie do mężczyzn, dla których typowa jest bardziej zwarta budowa włókien kolagenowych, podtrzymujących adypocyty czyli komórki tłuszczowe. Dodatkowe czynniki mogące pobudzać proces tworzenia cellulitu związane są ze zmianami hormonalnymi zachodzącymi m.in. podczas ciąży, okresu pokwitania czy w wyniku stosowania antykoncepcji hormonalnej.

Zrywamy z cellulitem!

Walka z cellulitem nie musi być trudna. W początkowych stadiach rozwoju pomarańczowej skórki wystarczające mogą okazać się specjalistyczne preparaty kosmetyczne, m.in. kremy i balsamy, zawierające w swoim składzie odpowiednio dobrane substancje aktywne. Są to głównie skoncentrowane wyciągi roślinne, których działanie pobudza krążenie krwi oraz ułatwia odpływ limfy i rozluźnia zbitą tkankę tłuszczową. Wśród surowców roślinnych najczęściej wykorzystywanych w preparatach zwalczających cellulit znajdują się żeń-szeń, gotu kola, zielona herbata, miłorząb. Poza kosmetykami pomocne będą ponadto regularne masaże oraz ćwiczenia ujędrniające.

Jeśli powyższe zabiegi okazują się niewystarczające z pomocą przychodzi medycyna estetyczna, oferująca m.in. drenaż limfatyczny, mezoterapię, ultradźwięki, hydromasaże. W ostatnim czasie na popularności zyskuje ponadto terapia falami akustycznymi X-Wave, proponowana m.in. przez Centrum Medyczne Damiana. Metoda ta polega na rozchodzeniu się impulsów dźwiękowych w formie drgań. Jest ona całkowicie bezinwazyjna, a jej skuteczność potwierdzają badania naukowe. Seria zabiegów doskonale niweluje cellulit i pozostawia skórę jędrną oraz gładką. W niektórych przypadkach efekty widoczne są już po pierwszym zabiegu i utrzymują się nawet do 6 miesięcy. Więcej informacji związanych z zabiegiem X-Wave przeczytacie na stronie www.damian.pl.

 

Artykuł sponsorowany

 

 

Na razie brak odpowiedzi

mar 01 2016

Jak walczyć z cellulitem mając pękające naczynka?

Autor: kategoria: cellulit,Gotu Kola

Hej!

Dziś powiem wam jak walczyć z cellulitem, gdy ma się cerę naczynkową. Niestety cellulit i naczynka często idą ze sobą w parze, a wtedy sprawa jest utrudniona. Bo jak tu walczyć z cellulitem gdy najlepsze metody to masaż, body-wrapping, peelingi a te bardzo obciążają naczynka. No niestety, w tym wypadku niektóre niektóre metody musimy sobie odpuścić, ale nie martwcie się, są jeszcze inne, równie skuteczne.

Na początek jednak słów kilka o naczynkach. Skąd one się biorą? U niektórych to kwestia „urody”, tak jak niektóre z was mają cienkie włosy czy piegi tak jest z naczynkami, że po prostu je mamy – no cóż, genetyka! Naczynka pojawiają się u osób, które mają bardzo delikatną skórę. Czasami jednak możemy sami świadomie lub przez niewiedzę narazić się na pękanie naczynek. Naczynka pękają gdy:

* poddajemy skórę zbytnim torturom (za gorące kąpiele, częste solarium, stosujemy zbyt agresywne masaże czy inne zabiegi)

* jemy za dużo pikantnych, przesolonych potraw

* używamy niewłaściwych kosmetyków, które naruszają strukturę naczyń

* zbytnio się wysilamy, stosujemy mordercze treningi

* mamy wiecznie siedzącą pracę lub spędzamy całe dnie na nogach

* chodzimy w złym obuwiu, rajstopach nieoddychających

* czasem naczynka pojawiają się też przez przyjmowane leki, środki antykoncepcyjne

No dobra, to już wiecie mniej więcej co robicie nie tak. Na początek zanim zabierzecie się za cellulit zajmijcie się swoimi naczynkami. Zacznijcie od prawidłowej suplementacji. Czyli marsz do apteki po witaminy zawierające: rutynę, wyciąg z kasztanowca, witaminę PP i witaminę C. Te wszystkie suplementy pomogą ci wzmocnić naczynia, a to bardzo ważne. Można też zaopatrzyć się w odpowiednie kremy z witaminą K, która wzmocni i obkurczy naczynka. Jeśli masz naczynka na nogach, to z pewnością w ich zwalczaniu pomocne będą specjalne rajstopy, które uciskają na nogę i wspomagają wchłanianie rozlanych naczynek.

No dobra, a gdy już wzmocnisz przez kilka miesięcy swoje naczynka możesz zabrać się za cellulit. Niestety będziesz musiała zrezygnować z najbardziej skutecznych metod jego leczenia, ale nie martw się, są jeszcze inne sposoby! Zaraz się dowiesz jakie. Gdy masz problem z naczynkami na pewno nie możesz sobie pozwolić na bańkę chińską, masaże antycellulitowe, peeling kawowy. Ale za to można masować się wodą pod prysznicem, albo słuchawką prysznicową, są takie ze specjalnymi wypustkami, albo skorzystać z jakuzzi. Takie sposoby będą miały bardzo podobne działanie, ale nie będą aż tak inwazyjne i na pewno nie sprawią, że będą pękać naczynka.

51495_225651_1280_720_2718

Zdj. Rossmann

Inną rzeczą jaką możesz zrobić dla swoich nóg, aby usunąć cellulit nie naruszając jednocześnie naczynek jest zastosowanie kolagenowego serum:

c0d810487df9d240c30d5b149ab1023a

http://naturica.pl/serum-kolagenowe

 

Tak! To, że masz pękające naczynka wcale nie musi oznaczać rezygnacji z kosmetyków ujędrniających. To serum ma bardzo dobre opinie. Doskonale radzi sobie z redukcją cellulitu, nie niszcząc jednocześnie naczynek.  Także ten koncentrat możecie bezpiecznie stosować nawet mając pajączki. Po prostu zanim zastosujecie preparat zróbcie próbę uczuleniową i sprawdźcie na jakimś małym fragmencie skóry czy po zastosowaniu nie pękają wam naczynka.

A potem to już z górki. Smarujcie się i cieszcie piękną skórką bez CELLULITU! :)

CIMG7051-horz

POWODZENIA! :)

Na razie brak odpowiedzi

lut 09 2016

Wyroluj cellulit na dobre, czyli najlepsze masażery

Witajcie laski!

Dzisiaj chciałam wam trochę poopowiadać o masażerach. Kupiłam sobie ostatnio w Rossmannie masażer ręczny. Jakoś tak nie wiem, skusiła mnie cena chyba, bo to nie jest mój pierwszy masażer, już kilka takich w swoim życiu miałam, ale nieważne. Postanowiłam się nim masować każdego dnia czy to rano czy wieczorem – no kiedy tam znajdę czas. Mój masażer wygląda tak:

12714215_1721293648114040_103818258_n

 

Masażer ma takie fajne wypustki, które są troszkę jakby elastyczne. Nie są miękkie, ale zupełnie twarde też nie są. Coś jakby po środku. Dzięki tym nazwijmy to przyjaznym końcówkom bardzo fajnie się masuje skórę. Ja masuję brzuch, uda i pośladki każdą część ciała po około 5 minut.

Efekty?

Po tygodniu masaży nie było zbytnich efektów, no jedynie przyjemne uczucie na skórze, ale wizualnie nic się nie zmieniło. Może to dlatego, że zbyt krótki czas minął, może dlatego, że robiłam to na sucho.

W kolejnym tygodniu, gdy przypomniałam sobie o koncentracie z Gotu Colą robiłam sobie masaż już z jego pomocą. I co? No teraz to powiem wam, że rewelka! Po 3 zastosowaniu skóra wyraźnie się napięła, wygładziła. Miałam na udach (od wewnętrznej strony takie nierówności, no cellulit pod skórą, bosz, nazywajmy sprawy po imieniu! ;) ) po 3 dniach masowania z użyciem koncentratu nierówności widzę, że zaczynają się zmniejszać! Ja wiem, że mają na to wpływ 3 czynniki:

po pierwsze – masuję się sumiennie i regularnie codziennie po 5 minut!

po drugie – używam koncentratu ujędrniającego z Gotu Colą

po trzecie – wyeliminowałam z duety słodkie, słone i tłuste

I co, można? MOŻNA!

Kiedyś chodziłam na bańkę chińską ale niestety zrezygnowałam, bo była dla mnie zbyt bolesna. Taki masaż w domu choćby tym niepozornym masażerem działa bardzo podobnie, ale nie boli aż tak. Chociaż przyznam się, że miałam trochę siniaków na udach jak przycisnęłam masażer za mocno – czyli działa! ;)

Masażerów jest całe mnóstwo, jakbyście chciały skorzystać to wybierzcie taki jaki wam się najbardziej podoba, bo w masażu najważniejsze jest to, że pobudzamy komórki pod skórą, pobudzamy krążenie limfy, przyspieszamy metabolizm i spalanie tłuszczu. Tak własnie działają masaże na skórę, a jeśli użyjecie do tego odpowiedniego kosmetyku ujędrnicie skórę i szybciej odzyskacie piękną sylwetkę pozbywając się cellulitu.

Ostatnim hitem wśród masażerów jest masażer próżniowy:

allegro

 

Fot. allegro.pl

 

Tego typu masażer ma działać jak bańka chińska. Czy faktycznie działa? Czy boli tak samo? Nie wiem, nie stosowałam i chyba nie będę go miała ochoty wypróbować, bo chociaż jest niedrogi z tego co widziałam na allegro, to jakoś wolę popracować dłonią niż zasysać znowu skórę i cierpieć, bo domyślam się, że do najprzyjemniejszych taki zabieg nie należy.

A wy? Macie jakieś doświadczenia z masażerami? A może macie już w domu ten próżniowy? Piszcie!

Odpowiedzi: 4

sty 18 2016

Olejek pieprzowy – hit na cellulit!

Autor: kategoria: olejek pieprzowy

Hejka pogromczynie cellulitu! :)

Słyszałyście już o olejku pieprzowym? Ja właśnie dziś o nim usłyszałam i cały dzień czytam, czytam, czytam… podobno olejek pieprzowy niebawem stanie się prawdziwym hitem w walce z cellulitem! Jeśli tak naprawdę się stanie, to chcę być pierwsza, która was o tym poinformuje! Lubię być pierwsza! Lubię być szybsza od najświeższych niusów! ;)

Dlatego mam nadzieję, że o olejku pieprzowym dowiedziałyście się z mojej strony :)

Miłe moje, wiemy już, że olejek pieprzowy ma nam się pomóc pozbyć cellulitu, teraz powiem wam jak najefektywniej go wykorzystać. Są dwa sposoby.

SPOSÓB PIERWSZY

Wymieszaj 100 ml kremu do ciała z 4 kroplami olejku pieprzowego. Smaruj miejsca z cellulitem dwa razy dziennie tak jak się używa zwykły balsam do ciała.

Zalecam zastosowanie tego balsamu do ciała:

22df7b0928e731e33668d76752e7dbcahttp://naturica.pl/krem-mallorca

Balsam cudownie pachnie, jest niedrogi, a poza tym zbiera bardzo dobre opinie w internecie. Wyszczupla, ujędrnia, więc jeszcze dodatkowo będzie wspierał olejek pieprzowy w walce z cellulitem. Jeśli chcecie zastosować kurację antycellulitową z tym balsamem to wystarczy, że odkręcicie opakowanie i dodacie 20 kropli olejku pieprzowego. I TYLE! I DO DZIEŁA! :)

SPOSÓB DRUGI

Dwie łyżki oleju migdałowego, dwie łyżki oleju z pestek winogron i 4 krople olejku pieprzowego – wymieszaj dokładnie. Nacieraj ciało dwa razy dziennie, rób to dokładnie i przez kilka minut, by dodatkowo pobudzić skórę do pracy.

Jak olejek pieprzowy działa na cellulit?

* Działa rozgrzewająco, pomaga spalić tłuszczyk

* Pomaga pobudzić krążenie

* Usprawnia przepływ limfy

* Poprawia elastyczność skóry, dodaje jej jędrności

* Poprawia koloryt skóry

————————————————————————————————————————————————————

Jeśli jesteś pierwszy raz na mojej stronie, to przypominam, że swoją walkę z cellulitem warto zacząć od body-wrappingu. Pomogą Ci w tym:

KONCENTRAT Z CENTELLĄ I KOFEINĄ

zel z gotu cola centellahttp://naturica.pl/koncentrat-centella

KONCENTRAT CYNAMONOWO-ALGOWY Z L-KARNITYNĄ

0b74f3245539a080d65245d21756df46http://naturica.pl/koncentrat-cynamon-lkarnityna250g

KONCENTRAT CYNAMONOWO-KOFEINOWY

f21dbe9dc1821251624745d387642590http://naturica.pl/koncentrat-cynamowo-kofeinowy250

Odpowiedzi: 4

sty 05 2016

Masaż tajski w walce z cellulitem

Autor: kategoria: cellulit,masaż tajski

Hejka kochane Czytelniczki!

Wracam do was dzisiaj z dobra wiadomością! Znalazłam kolejny sposób na walkę z cellulitem i jest to bardzo przyjemny sposób :)

Chodzi o masaż tajski. O tym masażu przeczytałam na stronce na którą trafiłam przypadkiem w internecie. Stronka nazywa się Masaże i Rytuały, ale by the way… słyszałyście już o masażu tajskim? Ponoć jest bardzo przyjemny i niesamowicie skuteczny! Przyjrzyjmy się zatem temu masażowy bliżej.

Masaż tajski

37a29269925086f11f2542096080e831

Masaż tajski to rodzaj masażu relaksacyjnego. Jest wiele różnych technik masażu tajskiego jedną z nich jest masaż tajski wyszczuplający. Jest jedna wspólna cecha masaży tajskich, każdy z nich bez względu na jaką część ciała jest robiony łączy w sobie akupresurę i ajurwedyjską technikę masażu. Masaż wyszczuplający, antycellulitowy skupia się na tych częściach ciała, które chcemy wyszczuplić jednak nie znaczy to, że inne nie są w ogóle dotykane, bo są, tyle, że z mniejszą uwagą. Masaż tajski:

- uśmierza bóle

- ujędrnia skórę

- redukuje tkankę tłuszczową

- regeneruje mięśnie, stawy

- usuwa wszelkiego rodzaju napięcia

- relaksuje

Masaż tajski wykonuje się w ubraniu! Co jest nie do pomyślenia, bo wydawać by się mogło, że przecież trzeba się rozebrać do masowania. W przypadku tego masażu jest jednak inaczej. Osoba masowana leży na materacu w lekkim ubraniu, masażysta zaś stosując różne techniki ugniatania, uciskania, doprowadza do miejscowego rozgrzania ciała co podnosi temperaturę, przyspiesza przemianę materii i redukuje tkankę tłuszczową tudzież cellulit :)

Dzięki takiemu masażowi, muszę o tym wspomnieć, pozbywamy się toksyn z organizmu. Toksyny jak wiadomo bardzo lubi cellulit, więc to kolejna dobra wiadomość :)

Masaż tajski w zależności od gabinetu w jakim jest wykonywany może także łączyć niektóre pozycje jogi. Gdy masażysta układa nasze ciało w różne dziwne pozy, naciąga mięśnie, uciska kolanami czy łokciami różne miejsca ułatwiając przepływ energii mówi się, że ćwiczy jogę, a jest to tzw. „joga dla leniwych”. Nieźle nie?! Nie wiem jak wam, mi się to bardzo podoba :)

Poza tym w niektórych gabinetach dodatkowo do tajskiego masażu używa się specjalnych olejków antycellulitowych. W tym wypadku trzeba się oczywiście rozebrać. Olejki te poprawiają krążenie, przeciwdziałają wiotczeniu skóry, odżywiają, wygładzają uelastyczniają naskórek. Ta opcja z olejkami bardzo mi się podoba bo olejki jak wiadomo działają relaksacyjnie, odprężają, uspokajają i wnikają wgłąb skóry, co też nie jest bez znaczenia.

Pewnie jesteście ciekawi ile kosztuje taka przyjemność. Cena zależy od gabinetu, ale z tego co ja sprawdziłam, to w moim mieście zaczynają się od 150 zł za godzinny seans.Czy warto? Myślę, że warto przynajmniej raz spróbować. Wiadomo, że jeden seans nic nie zmieni w naszej sylwetce, po jednym masażu nie stracimy nagle cellulitu, ale warto poznać nowe techniki, może coś podpatrzeć i spróbować w domu samemu się wymasować ;)

W domu co prawda nie będziemy mieć takich olejków jakie w gabinecie, ale myślę, że jeśli zastosujemy zwykła oliwkę do masażu, a po masażu pokryjemy skórę kolagenem naturalnym to może być hit! Kolagen naturalny bowiem nie tylko wpływaj na jędrność skóry, ale także pomaga odbudowywać jej strukturę, więc jeśli oprócz cellulitu mamy jakieś niedoskonałości, rozstępy, blizny – to będzie idealnym wspomagaczem do pozbycia się ich wraz z masażem!

Poniżej podaję wam linka do kolagenu naturalnego i poczytajcie sobie o nim, zobaczcie jak dziewczyny z jego pomogą pozbywają się cellulitu i rozstępów!

KOLAGEN NATURALNY

kolagen-naturalny-silver_319http://naturica.pl/kolagen-naturalny-silver-50ml

Tak więc miłe panie KOLAGEN w dłoń i idziemy na masaż tajski! Chociaż jedna przyjemna metoda na cellulit, co nie? I kto powiedział, że aby się pozbyć cellulitu trzeba coś robić? Można tylko leżeć i pachnieć… olejkami… No i jeszcze tylko taki mały drobiazg – trzeba być żoną Arabskiego szejka czy tam innego bogacza ;)

Odpowiedzi: 2

Nast »

repliki zegarkówrepliki zegarków