best replica watches

Cellulit - ćwiczenia, porady, kosmetyki

Cellulit i rozstępy to jedne z największych koszmarów w życiu każdej kobiety. Łatwo się ich nabawić a bardzo trudno pozbyć. Niestety nie ma cudownego środka eliminującego rozstępy i cellulit. Ćwiczenia wydają się najbardziej rozsądnym sposobem, jednak bez zastosowania diety, dobrych kosmetyków i systematyczności często nie przynoszą upragnionych efektów. Cellulit i rozstępy, jednak, nie są niepokonane. Zapraszam do lektury mojej strony internetowej, gdzie każda kobieta znajdzie przydatne informacje na temat tych znienawidzonych mankamentów urody.

wrz 19 2016

Trzy dziwne sposoby na cellulit

Cześć!
Dziś chciałam wam powiedzieć o 3 dziwnych sposobach na cellulit o jakich ostatnio słyszałam. Są ponoć skuteczne, więc zachęcam do wypróbowania. Pamiętajcie, że jeśli takie domowe sposoby na cellulit nie pomogą, to na pewno nie zaszkodzą, także warto.
Zatem od razu przechodzimy do meritum.

3 dziwne sposoby na cellulit

1. Ogórek

cucumber01-lg

Pamiętacie słynne maseczki ogórkowe? Nasze mamy i babcie kiedyś w młodości nagminnie je stosowały. Nic dziwnego, bo ogórek ma naprawdę cudowne właściwości. Nawilża, ujędrnia, witaminizuje. W czasach gdy nie było Rossmannów i innych drogerii, a taki ogórek był jedyną formą maseczki jaką można sobie było zafundować w ramach poprawy urody, to hit wśród „domowych sposobów na..”.
Powiem wam szczerze, że ja do dzisiaj wolę sobie czasami nałożyć takiego ogórka na twarz zamiast jakiejś kupnej maseczki. Szczególnie, że te maseczki gotowe często niestety nie spełniają oczekiwań.

Co takiego ma w sobie ogórek, że warto go stosować na skórę:
witaminy A, B, C oraz E
enzymy
siarkę
związki śluzowe

Ogórek ma to samo pH co skóra dlatego tak korzystnie na nią wpływa.

Jak używać ogórka do walki z cellulitem?

Najlepiej jak zwykle zacząć od peelingu. Po kilkuminutowym masażu nakładamy na skórę plasterki ogórka i owijamy się folią na jakieś 15-20 minut. Po takim zabiegu poczujemy jak nasza skóra wręcz wypiła z ogórka wodę i wszelkie soki, a przy tym stała się nawilżona, jędrna i gładka.
Oczywiście nie spodziewajcie się, że nałożycie na skórę ogórka i nagle zniknie wam cellulit, ale jaki wspomagacz jest niezastąpiony! Nawilża i odżywia lepiej niż niejeden balsam ujędrniający.

2. Algi

cellulit

Algi są od dawna znane w kosmetyce. Zajmują też królewskie miejsce jeśli chodzi o kosmetyki wyszczuplające, ujędrniające, antycelluitowe. Kremy z algami, balsamy algowe, okłady algowe – to wszystko już było. Teraz mam dla was inną propozycję. Jeśli nie chcecie wydawać kasy na kosmetyki algowe kupcie sobie liście nori. Liście nori znajdziecie w sklepie spożywczym na półce z żywnością orientalną. Liście nori używane są do robienia sushi. Jednak my dzisiaj będziemy je używać do zupełnie innych celów. Namoczcie liście nori i owińcie nim te części ciała z których chcecie się pozbyć cellulitu. Potem trzeba się owinąć folią na jakieś 30 minut, ale to już standardowo. Spróbujcie raz tego zabiegu, a zobaczycie jak super działa! Ja bardzo polubiłam takie okłady nori :)

Co mają w sobie nori, że potrafią walczyć z cellulitem tak sprytnie?

Nori są najbardziej lekkostrawne, o barwie czerwonej lub zielonej. Zawierają najwięcej białka spośród wszystkich wodorostów oraz uważane są za najsmaczniejsze. Obniżają poziom cholesterolu i wysokie ciśnienie, wpływają dobroczynnie na stan skóry i włosów.

„Wodorosty bogactwem składników przewyższają rośliny lądowe, głównie ze względu na zawartość wapnia, żelaza i jodu. Zawierają również miedź, cynk, fosfor oraz sporo witaminy B12, A, C, E, K, PP. Aby uzupełnić niedobory witamin i minerałów wystarczy włączyć do naszej codziennej diety zaledwie 5g glonów.

Większość wodorostów ma wiele właściwości wspólnych:

• Odtruwają organizm
• Oczyszczają układ limfatyczny
• Działają moczopędnie – wykorzystywane w leczeniu dróg moczowych
• Redukują ilość złego cholesterolu
• Skuteczne w walce z nadwagą – regulują gospodarkę wodną i przemianę materii w organizmie, usuwają toksyny i obrzęki
• Wspomagają odporność organizmu
• Działają przeciwzapalnie
• Wykazują działanie przeciwnowotworowe”
Źródło: http://www.era-zdrowia.pl/

3. Żelatyna

Niektórzy radzą, żeby ją pić, ale ja nie jestem zdolna aż do takich poświęceń. Są też tacy, którzy twierdzą, że jedzenie codziennie galaretki to tak samo jak picie żelatyny. Śmiem jednak wątpić. Galaretka zawiera mnóstwo cukru, a od cukru właśnie cellulit się robi! Moim zdaniem są dwa wyjścia, albo pijemy regularnie żelatynę, albo stosujemy kolagen. W jednym i drugim przypadku o to samo chodzi. A mianowicie o dostarczanie organizmowi kolagenu, który to wspomaga walkę z cellulitem i w znaczy sposób wpływa na wygląd skóry.
Co do jedzenia kolagenu, to wiecie, że można kupić specjalny proszek, który się rozpuszcza w soku, wodzie, kawie herbacie, generalnie w jedzeniu.. Można też kupić tabletki z kolagenem. Ja jednak zdecydowanie bardziej wolę stosować go miejscowo. Dlatego polecam ten oto preparat kolagenowy: 

SERUM ANTYCELLULITOWE

cellulit

http://naturica.pl/serum-anti-cellulit200ml

Regularne stosowanie serum przyczynia się do:

Redukcji masy ciała, nie idącej w kilogramy, ale „mierzalnej”,
Redukcji nadmiernej ilości wody i sodu w macierzy pozakomórkowej,
Redukcji obwodu ud i pośladków,
Redukcji widoczności „skórki pomarańczowej”,
Poprawy mikrocyrkulacji, co poskutkuje realnie zmniejszeniem widoczności „pajączków”,
Znacznej poprawie nawilżenia, gęstości i elastyczności skóry.

 

Na razie brak odpowiedzi

wrz 08 2016

Jak nakarmić cellulit?

Autor: kategoria: Uncategorized

Hejka!

Dziś będzie o tym co zrobić, by mieć cellulit. Taki przekorny artykuł przyszedł mi do głowy. Do tej pory cały czas piszę wam o tym co zrobić, by nie mieć cellulitu, a co tam, dziś będzie co zrobić, by go mieć!

Codziennie czynności, dieta i styl życia mają wpływ na nasz wygląd. Codziennie robimy wszystko, by wyglądać młodziej, piękniej, zdrowiej. Jednak czy zdajemy sobie sprawę z tego, że czasami popełniamy błędy przez które nieświadomie sobie szkodzimy? No oczywiście niektóre rzeczy robimy na własną odpowiedzialność np. palenie fajek czy jedzenie słodyczy w nadmiarze. Chodzi mi raczej o o, że w internecie jest pełno plotek, bzdur w które wierzymy. Nie dajcie się nabrać na tanie sztuczki, nie wierzcie w cuda, wierzcie we mnie! Bo ja (mówiąc nieskromnie) na pewno was nie oszukam, a o cellulicie wiem już chyba wszystko i ciągle pogłębiam tą wiedzę :)

Dziś powiem wam co musicie robić, by mieć cellulit. Także zapamiętajcie te przekorne rady i nie popełniajcie błędów! ;)

Jak nakarmić cellulit

 

1. Pij piwo

images-1

Badania naukowe dowodzą, że estrogeny (takie hormony żeńskie) odpowiedzialne są za cellulit. Częste picie alkoholu natomiast podnosi ich poziom. Także jakby co, to pamiętajcie  - codziennie pijcie piwko! ;)

2. Pal faje

smoking-145112_960_720

Palenie papierosów bardzo pomoże w powstawaniu pomarańczowej skórki. Toksyny które wdychamy wraz z dymem zostaną w naszym organizmie na dłużej i będą przyciągać cellulit jak magnez.

3. Nie zapominaj jeść regularnie fast foodów

pobrane-1

Fast foody ociekające tłuszczem, wszystko co sztuczne, smażone na głębokim oleju i mocno doprawione glutaminianem bardzo pomaga w utrzymaniu cellulitu w doskonałej formie.

4. Pij kawę

coffee-674586_960_720

Z tą kofeiną jest pewien paradoks. Kofeina w preparatach odchudzających zwalcza cellulit. Peeling kawowy jest najlepszy w profilaktyce antycellulitowej natomiast kofeina przyjmowana doustnie, że tak powiem pomaga w tworzeniu się cellulitu. Kofeina sprawia, że zatrzymywana jest w organizmie woda i zawiera troszkę toksyn, które są pożywką dla cellulitu. Także kofeina w kosmetykach TAK, kawa – nie.

5. Jedz kolory!

smarties-991229_960_720

Konserwanty, barwniki, spulchniacze, polepszacze smaku to wszystko uwielbia cellulit, dlatego jest taki piękny, falowany! ;)

Wszelkie sztuczności w jedzeniu mają mnóstwo pustych kalorii i są mocno uzależniające.

6. Gotowe dania!

images-2

Zamiast gotować zdrowo w domu można kupić dziś w sklepie wszystko – zupy, pizzę, sosy, kotlety w słoikach, puszkach, kartonach. W takich produktach jest mnóstwo soli, która także pomaga w powstawaniu cellulitu. Także jeśli chcecie go pielęgnować, to kupujcie wszelkie gotowe dania.

7. Cukier koniecznie i w dużych ilościach!

images

Słodko, kolorowo, pysznie. Te wszystkie gotowe torciki, kolorowe cukiereczki, babeczki wyglądają przepysznie. Mają mnóstwo cukru i oczywiście innych dziwnych substancji, których nazw nie jestem nawet w stanie powtórzyć. Karmi się nimi cellulit, że hej!

8. Kupuj kosmetyki w drogerii

I na koniec jeszcze słowo o kosmetykach. Jeśli chcesz karmić cellulit to koniecznie idź do Rossmana i wybierz choćby najdroższy kosmetyk antycellulitowy jaki tam mają. Na pewno ci nie pomoże, ale za to sprawi wrażenie, że wydałaś dużo kasy więc powinno zadziałać ;)

Jeśli chcesz natomiast naprawdę się pozbyć cellulitu o na pewno nie kupuj profesjonalnych kosmetyków, które polecam na mojej stronie. Na pewno też nie zaglądaj do sklepu Naturica i nie patrz nawet na zdjęcia dziewczyn, które schudły i pozbyły się pomarańczowej skórki! ;)

 

CIMG7051-horz

http://naturica.pl/koncentrat-cynamowo-kofeinowy250

Na razie brak odpowiedzi

sie 28 2016

10 sposobów na zmniejszenie tkanki tłuszczowej

Hej!

Dziś chciałam wam podać 10 sposobów na zmniejszenie tkanki tłuszczowej. Stosując się do moich rad nie tylko łatwiej pozbędziecie się cellulitu, ale także stracicie na wadze. Niechciany tłuszczyk osadza się przecież nie tylko na udach czy brzuchu, ale także na organach wewnętrznych ale tego już nie da się tak łatwo zobaczyć i na pewno nie da się tak łatwo usunąć. No chyba,że …. zastosujecie się do moich rad, czyli będziecie robić regularnie tych 10 rzeczy, o których za chwilę wam napiszę! :)

NO TO ZACZYNAMY!

10 sposobów na zmniejszenie tkanki tłuszczowej

1. Pij rano wodę z cytryną na czczo

Wiecie, że toksyny działają jak magnez na tłuszcz? Jeśli będziecie mieć zanieczyszczony organizm, nie będziecie się pozbywać regularnie toksyn, trudno wam będzie schudnąć i pozbyć się cellulitu. Dlatego zalecam codziennie rano, zaraz po przebudzeniu wypić szklankę ciepłej wody z cytryną. Taka woda zadziała jak detoks! Ja tak robię codziennie :)

2. Codziennie pij ocet jabłkowy

Niektórzy mówią, że powinno się pić jedną łyżkę octu jabłkowego przed każdym posiłkiem. Ja uważam, że już 1 łyżka wystarczy. Ważne, by dostarczać go regularnie do organizmu, bo taki ocet doskonale oczyszcza organizm z toksyn.

3. Warzywa kapustne i białko

Jedz codziennie warzywa kapustne i chude białko. Te pokarmy dostarczą ci dużo energii, a nie będą się odkładać w postaci tkanki tłuszczowej. Pamiętacie dietę kapuścianą? Bardzo szybko się na niej chudło. To właśnie dlatego, że warzywa kapustne powodują uczucie sytości i nie dostarczają zbędnych kalorii.

4. Jedz nasiona

Jeśli jesteś głodna jedz nasiona chia wymieszane z jogurtem, orzechy, ziarno dyni lub słonecznik. Takie produkty przyspieszają lipilizę tłuszczu, a nie powodują, że nam się ten tłuszcz odkłada w tkankach.

5. L-karnityna

Jeśli ćwiczysz nie zapominaj się wspomagać spalaczami tłuszczu. Myślę, że żadne słowa nie są w stanie wyjaśnić więcej niż te zdjęcia:

Schowek-1

http://naturica.pl/spalacz-tluszczu-zel

6. Woda, woda, woda!

Wiele z nas popełnia ten sam błąd. Chce się odchudzać, ale zapomina o prawidłowym nawodnieniu. Pamiętajcie o tym, by pić minimum 2 l. wody dziennie. Bez tego nie schudniecie, naprawdę!

7. Bądź aktywna nawet jeśli tego nie lubisz

Niektóre z nas chcą schudnąć, pozbyć się cellulitu, ale nie lubią ćwiczyć albo nie mają czasu na ćwiczenia. To nic. Nawet jeśli nie masz czasu by poświęcić się ćwiczeniom każdego dnia, nadal możesz być aktywna. Wystarczy zrezygnować z windy i chodzić schodami, jeździć rowerem zamiast samochodem czy autobusem, nosić zakupy zamiast wozić wózeczkiem, tańczyć podczas odkurzania… sposobów jest wiele. Pomyśl tylko, za każdym razem kiedy możesz wykazać się aktywnością, nie rezygnuj z tego! :)

8. Wyeliminuj niektóre produkty z diety

To będzie trudne, ale jeśli udałoby wam się wyeliminować z diety gluten, cukier i alkohol to gwarantuję, że schudniecie nawet 10 kilo w ciągu tygodnia! TO NIE MIT! Tylko to będzie mega trudne, szczególnie z tym glutenem, bo gluten jest niemalże wszędzie. Trzeba bardzo dokładnie czytać etykiety. Moja koleżanka musiała ze względów zdrowotnych zrezygnować z glutenu i cukru i w ciągu tygodnia zrzuciła 9 kilo. Odrzucenie glutenu i cukru to ogromne poświęcenie ale naprawdę warto! :)

9. Masuj się!

Nawet nie wiecie jak wiele dobrego może zdziałać masaż ciała. Dzięki takiemu masowaniu nie tylko można się pozbyć tłuszczu, cellulitu, ale także poprawić ukrwienie i wyeliminować toksyny z organizmu. Masaż ciała wykonywany codziennie uelastycznia skórę, ujędrnia ją i odmładza. Masujcie się pod prysznice, masujcie się rano, wieczorem, dla zdrowia, dla urody! :)

10. Najskuteczniejsza pielęgnacja

Nie możecie też zapomnieć o pielęgnacji, ale nie byle jakiej, tylko najlepszej! Mogę wam tu i teraz powiedzieć jak sprawić, by  zrzucić nadmiar tkanki tłuszczowej i jednocześnie ujędrnić skórę. Wystarczy po wieczornym masażu nałożyć na skórę wyszczuplające serum antycellulitowe. 

8fcbbc9e6a3d6b1922aeeb23ec53ba9e

http://naturica.pl/serum-anti-cellulit200ml

Pisałam wam już o tym niejednokrotnie, serum jest produktem, do którego nie szczędzono substancji aktywnych, starań i kosztów. Kolejnym kosmetykiem COLWAY, o którym mówią recenzenci, że jest wprost „przeładowany” składnikami aktywnymi. 

Stosując regularnie serum spodziewajcie się:

Redukcji masy ciała, nie idącej w kilogramy, ale „mierzalnej”,
Redukcji nadmiernej ilości wody i sodu w macierzy pozakomórkowej,
Redukcji obwodu ud i pośladków,
Redukcji widoczności „skórki pomarańczowej”,
Poprawy mikrocyrkulacji, co poskutkuje realnie zmniejszeniem widoczności „pajączków”,
Znacznej poprawie nawilżenia, gęstości i elastyczności skóry.

To jak, gotowe na zmniejszenie tkanki tłuszczowej?! :)

Na razie brak odpowiedzi

sie 19 2016

Masaż izometryczny na cellulit?

Hej!

Muszę wam się pochwalić co ostatnio odkryłam!

MASAŻ IZOMETRYCZNY!

Słyszałyście już o tym? Ja pierwsze słyszę, tzn. drugie słyszę, bo pierwsze to słyszałam kilka dni temu jak mnie rozbolały plecy i zaczęłam szukać pomocy w internecie. I tak po nitce do kłębka, jak to zwykle bywa w internecie szukasz jednego znajdujesz drugie, znalazłam info na temat masażu izometrycznego.

Do tej pory masaż kojarzył mi się z naturalną techniką łagodzenia bólu. A masaż na cellulit to raczej masaż limfatyczny, masaż szczotką, masaż bańką chińską. Aż tu nagle, okazuje się, że jest coś takiego jak masaż izometryczny, który ponoć także doskonale radzi sobie z cellulitem.

Ciekawi jesteście na czym polega?

To zaraz wam powiem :)

Masaż izometryczny może być jednym z zabiegów wyszczuplających. Bardzo fajnie dzięki temu masażowi rozbija się tkankę tłuszczową, która zebrała się pod skórą.

Na czym polega masaż izometryczny i jak go wykonać:

Masaż izometryczny opiera się na trzech technikach masażu: ugniataniu, oklepywaniu i rozcieraniu.

Pierwszy etap masażu polega na delikatnym głaskaniu, rozcieraniu i ugniataniu tkanek w celu ich rozluźnienia.

W drugim etapie masażysta wywołuje napięcie izometryczne po czym przez 5 minut szybko rozciera, ugniata i oklepuje oraz delikatnie głaszcze i roztrzepuje poddawaną masażowi tkankę. Ostatni etap polega na rozluźnieniu wszystkich mięśni.

Jeśli nie jest do końca dla was jasne to co napisałam to zachęcam do obejrzenia filmiku, na którym jest to wszystko bardzo ładnie wyjaśnione:

Fajny ten masaż co? :)

No mi się bardzo podoba i od kilku dni napastuje męża, by robił mi taki masaż. Jak sobie macie kogo poprosić, to zróbcie to i masujcie razem z filmem, to działa mówię wam! Cellulit będzie uciekał gdzie pieprz rośnie! ;)

Są niestety przeciwwskazania do masażu izometrycznego:

choroby skóry rany i podrażnienia choroby zakaźne w trakcie leczenia stany zapalne choroby przebiegające z podwyższoną temperaturą ciała nowotwory nadciśnienie niewydolności krążenia żylaki stwardnienie rozsiane ciąża menstruacja silne zmęczenie mięśni

A wiecie, co można zrobić aby taki masaż miał jeszcze większy sens?

Ja po takim „zmaltretowaniu mojego ciała”  robię sobie szybki masaż serum wyszczuplającym:

8fcbbc9e6a3d6b1922aeeb23ec53ba9e

http://naturica.pl/serum-anti-cellulit200ml

No i jak wam się podoba taki sposób na cellulit? jak mnie mnie bomba! Mogę śmiało wiedzieć, że masaż izometryczny jest tak dobry na cellulit jak bańka chińska, albo i nawet lepszy bo po nim przynajmniej nie ma siniaków, ale za to jest niesamowita przyjemność podczas masażu ;)

Jedna odpowiedź

sie 08 2016

Zapraszam do rozdawajki – ogłoszenia parafialne :)

Autor: kategoria: konkursy,ploteczki

Jest lato – i chęci na wpisy merytoryczne z dnia na dzień coraz mniejsze. Tym bardziej że oczekiwany od miesiecy urlop zbliża się wielkimi krokami.

rozdawajka – rozdania i konkursy dla blogerek

Dlatego dzisiaj informacja innej treści :) Jeśli jesteś blogerką i lubisz testować kosmetyki – to ta informacja jest właśnie dla Ciebie Rozdawajka rusza na nowo – i już nawet pierwszy konkurs po latach jest ogłoszony. Miały być nagrody z kosmetykami do body wrappingu – ale póki co to pieśń przyszłośći. Są za to kremy do dekoltu i biustu :) Więc jak ktoś ma ochotę – promuję udział :) Zgłoszenia do końca sierpnia – więc trochę czasu jest. A szczegółowe informacje znajdziecie na samym blogu z Rozdaniem I tyle odpoczywajcie i cieszcie sie latem :D Ja zamierzam i mam nadzieję że pogoda dopisze :D

Na razie brak odpowiedzi

lip 06 2016

Ludzie listy piszą – czyli cellulit i pękające naczynka – czy da radę coś z tym zrobić

Autor: kategoria: Uncategorized

Od dzisiaj zaczynam nową serię artykułów
Pod wiele mówiącym tytułem – ludzie listy piszą
Czyli jakie macie problemy i pytania – na które koniecznie chciałybyście znać odpowiedź.
Listy będę publikowała tutaj – i odpowiadała na Wasze pytania :)

Dlaczego tak robię? 

  • Z braku czasu 
  • Z chęci pomocy więcej niż jednej osobie
Po prostu bardzo czesto dostaję bardzo podobne e-maile. A pytania często sa wręcz identyczne.
Dlatego aby oszczędzić sobie czasu – i Wam w sumie też :) Może znajdziecie odpowiedź na pytanie zanim napiszecie do mnie :)
Może wystarczy będzie wpisać hasło w wujaszka Google by pojawiła się odpowiedź.
Może nie będziecie musiały przekopywać się przez setki stron by i tak nie znaleźć odpowiedzi na swoje pytanie.
I może w końcu nie będziecie musiały chwycić za klawiaturę i napisać do mnie :)
Tym bardziej że ze skruchą muszę przyznać iż na tego e-maila nie zaglądam za często. Baardzo sporadycznie.
Więc jeśli napisałąś kiedyś do mnie – i nie otrzymałaś odpowiedzi -(za co już teraz bardzo przepraszam) to jest własnie ten powód. Nie zaglądam na tą skrzynkę tak często jak powinnam. Obiecuję że podam tutaj swój prywatny e-mail :) na którym jestem codziennie :)
Tyle wstępem. A teraz treść e-maila

Witam :) Chciałabym zasięgnąć porady od ekspertki w temacie cellulitu :) Postanowiłam zrobić porządek z moimi udami. Choć cellulit może nie jest ogromny to jednak jest widoczny. W parze ze starymi rozstępami nieestetycznie to wygląda. A lato tuż tuż. Mam niestety tendencję do pękania naczynek (na udach jest ich kilka) czytałam w jednym z postów o serum kolagenowym z BingoSpa na uda, brzuch, pośladki, że przy tym problemie sprawdzi się dobrze ale czy serum będzie na tyle mocne żeby pomóc w walce z pomarańczową skórką? Czytałam na blogu o innych preparatach mocniejszych z BingoSpa i nie wiem do końca co wybrać. Wiem oczywiście, że same preparaty nie dadzą rady cellulitu wyeliminować ale szukam dobrego środka, który zadziała na ten defekt. Proszę o poradę i z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie :)

No to od początku :)
O pękających naczynkach i cellulicie pisałam w artykule pod tytułem Jak walczyć z cellulitem mając pękające naczynka.
I tak sobie myślę. Faktycznie. Poprzedni artykuł był dość obszerny  - ale…. Na wszystkie pytania nie odpowiedział.
Sama w latach młodzieńczych byłam właścicielką skóry skłonnej do zbyt szybkiego pękania naczynek. I do dzisiaj z tego okresu mam na nosie i udach potrzaskane niebieskie żyłki. Które szału nie robią i urody mi nie dodają. 
A do koloru czerwonego nawet nie napiszę jak długo chowałam uraz. Mimo – ze przy moim typie urody jest bardzo twarzowy :) I faktycznie dobrze w nim wygladam. Ale wcześniej miałam obawy – że jak się zarumienię – wtedy będe wyglądała jak rasowy burak ćwikłowy :)

Też tak macie ?

Zmierzam do tego że na temat pękajacych naczynek wiem dość sporo. I sporo rzeczy przetestowałam na sobie. 
U mnie – z całej gamy kosmetyków i środków – najskuteczniejszy okazał się – rutinoscorbin. Jadłam go regularnie naprawdę długo. Kilka miesięcy przynajmniej 2 tabletki dziennie. Na początku kuracji potrafiłam wcinać go nawet do 6 sztuk dziennie. 
Dodatkowo jeszcze łykałam witaminę C. Czy to syntetyczną czy w owocach czy warzywach – w zależności od pory roku.
I na dzień dzisiejszy problem mam rozwiązany :)
Nie rumienię się bez powodu. Nie czerwienieję aż tak po wysiłku fizycznym i co ważniejsze – nowe pajączki od długiego czasu mi się nie pojawiły. A pisząc długo czas mam na myśli  2 – 3 lata :)
Więc można – można :)
Oczywiście nie gwarantuję, że to co mi pomogło – na pewno pomoże Tobie.
Ale jeśli jeszcze nie testowałaś tego sposobu – może warto się nim zainteresować . 
Mi pomógł i go polecam :)
Dobra – ale to metoda na kilka miesięcy. A Ty na teraz już chcesz pozbyć się cellulitu – mimo że masz skłonność do pękających naczynek.
Więc tak jak pisałam wcześniej. Body wrapping z tymi wszystkimi mocnymi koncentratami odradzam. Co z tego, że pozbędziesz sie cellulitu – jak w zamian nabawisz się nowych – jeszcze gorzej wygladających zmian na skórze. Które wcale nie jest tak łatwo usunąć jak cellulit. 

Dlatego mimo panującego okresu urlopowego – przede wszystkim zalecam rozwagę.

Ja wiem – czasy mamy takie, że wszystko chcemy na już. 
Że najlepiej aby wszystko dzialało – usuwało braki już po jednym użyciu :)
Przyznam sie szczerze – czasami jestem jeszcze lepsza. Chciałabym aby działało – bez użycia :)
Kupiłam, postawiłam na półce i już powinnam widzieć rezultaty :)
A co : )
Wszystkim gdzieś sie spieszy, gdzieś pędzimy, szukamy coraz nowych rozwiązań i co ważniejsze coraz szybszych.

Jednak w przypadku pajączków pośpiech jest złym doradcą.

Owszem można robić body wrapping – ale nie koncentratami do body wrappingu . Weź te serum na brzuch i uda które polecam – bo sprawdziłam, czy inny kosmetyk do którego masz zaufanie – posmaruj się, owiń folią i poczekaj.
Nie będzie efektu ciepełka, nie będziesz czuła jak tłuszczyk się spala – ale Twoje nogi nie będą wyglądały jak krajobraz po burzy. Z pooranymi na niebiesko żyłkami na udach.
I tak – te serum jest na tyle silne, że pomoże.  Nie będzie po nim tak spektakularnych efektów jak po koncentracie – ale po  3 – 4 zabiegach pojawią się na pewno. 
Te serum ma jeszcze jeden plus – możesz go używać dzień w dzień. Nawet kilka razy dziennie – jeśli znajdziesz na to czas i chęci.
A koncentraty – pozostaw dla osób, które nie mają problemów ze skórą naczynkową.
No dobra – dam Ci jeszcze jeden patent :) 
Ale na własną odpowiedzialność go zastosujesz, o ile go zastosujesz :)
Sposób mojej mamy – w jej przypadku efektów ubocznych w postaci nowych pajączków brak.
Sprawiła sobie 50 % koncentrat algowo – cynamonowy i nie robiła body wrappingu. Smarowała sie nim jak zwykłym kremem. 
Jeśli robiła to po kąpieli czuła delikatne ciepełko. A czasami nie grzał wcale.
Ryzyko pojawienia sie nowych pajączków jest tym większe, im większe ciepło w czasie zabiegu czujesz. Wtedy naczynia krwionośne gwałtownie sie rozszerzają i mogą potrzaskać.
A póki ciepełka nie czujesz – naczynka są bezpieczne.
Ale znowu – efekty nie będą takie spektakularne i natychmiastowe.
Więcej czasu potrzebujesz.
A jeśli do kosmetyków dodasz więcej ruchu czy znane chyba wszystkim prysznice naprzemienne – to wtedy efekty pojawią się szybciej. 
Masz wpływ na tą walkę – a im bardziej różnorodne sposoby – tym większe efekty
I kolejny – też skuteczny  - i ostatni w tym artykule – i tak długi wyszedł
Ale wcześniej zagadka :)

Wiesz dlaczego pękają Ci naczynka??

Bo masz za mało kolagenu – lub jest za słaby. Więc dobrym rozwiązaniem i na poprawę wytrzymałości naczynek jak i na walkę z cellulitem jest sam kolagen. Ten aktywny i faktycznie przynoszący rezultaty – to kolagen firmy Colway – latem z całej gamy produktów tej firmy jezt najlepszy kolagen natywny  - wysokie temperatury mu nie szkodzą. A ty nie musisz uważać jak go przechowywać.
Mam nadzieję że pomogłam. A jeśli dalej macie pytania – piszcie :)  Wy dostaniecie odpowiedź która Was interesuje – a ja temat na kolejny artykuł :D

Na razie brak odpowiedzi

cze 13 2016

Wyszczuplające serum? TAK TO MOŻLIWE!

Hej!

Dziś chciałabym wam przedstawić coś zupełnie innego, świeżego – na cellulit. Wyszczuplające serum! Ten artykuł to ukłon w stronę jednej z moich marudnych koleżanek (sorki Karina, taki żarcik!). A tak poważnie mówiąc, to miałam ostatnio spotkanie klasowe. To było dopiero przeżycie! Spotkałam koleżanki z podstawówki, których nie wiedziałam ze sto lat! Jak to się wszystkie pozmieniały! Myślę, że niektóre z nich byłyby nie do poznania na ulicy. Ale ja też się zmieniłam :) Miło było usłyszeć, że zmieniłam się na korzyść, że nie wyglądam na swoje lata, że dobrze się trzymam :) No i chyba całkiem nieźle sobie radzę w życiu, chociaż w młodości nic na to nie wskazywało. tak to jest! Niektóre z nas tak mają, że z brzydkiego kaczątka stają się nagle pięknym łabędziem :)

A wiecie, czemu zawdzięczam swój sukces? Wiecie co sprawia, że dobrze mi się wiedzie? Że jestem zadowolona z siebie i życia? UŚMIECH! Tak uśmiech na twarzy i moja rodzina. Uważam, że to są dwie najważniejsze rzeczy w życiu: nie poddawać się NIGDY i otaczać się przyjaznymi osobami, dobrymi ludźmi, a wtedy wszystko nam się uda.

Ale, wracając do mojego spotkania klasowego… w szkole zawsze trzymałam się na uboczu. Byłam niesamowicie nieśmiała, brakowało mi wiary w siebie, miałam tylko jedną koleżankę, z która się trzymałam. Nie chodziłam na randki, bo czułam się nieatrakcyjna i gruba, nie zapraszano mnie na imprezy, bo uważano, że i tak bym nie przyszła. W szkole nie było mi łatwo. Nie należałam też nigdy do bystrzaków, więc nawet te „fałszywe koleżaneczki” nie miały powodu by otaczać mnie wianuszkiem, bo  nawet na klasówkach nie było ze mnie pożytku. Co zatem sprawiło, że z brzydkiego kaczątka nagle stałam się pięknym łabędziem? Zdziwicie się! To będzie banalne, ale prawdziwe i właściwie może się przytrafić każdej z was. Po prostu któregoś pięknego dnia na mojej drodze stanął „książę, który tchnął we mnie wiarę, dał mi nadzieję i popchnął w tą dobrą stronę”. A musicie wiedzieć, że kobieta która jest zakochana jest w stanie góry przenosić. Tak, to mój mąż dał mi siłę do tego by z szarej myszki stać się księżniczką, to on pomógł mi z biednej, pokrzywdzonej przez los panienki wyrosnąć na damę, która przed niczym się nie cofnie, a porażka to dla niej jedynie odskocznia. Dziękuję ci mężu, by gdyby nie Ty, nie było mnie teraz tutaj. Dziewczyny chciałabym was motywować! Nie poddajcie się! Nie rezygnujcie nigdy! Nieważne w jakiej dziedzinie życia, nieważne na jakim zakręcie życiowym się znalazłyście! Walczcie o siebie, walczcie o swoje szczęście. Ja zaczęłam od zmiany wizerunku. Najpierw zmieniłam fryzurę, potem schudłam i gdy to wszystko się stało z chęcią patrzyłam w lustro. A gdy zaczęłam kochać siebie, wszystko zaczęło mi przychodzić z łatwością, więcej rzeczy mi się zaczęło udawać. Możecie dziś w to nie wierzyć, ale to naprawdę tak działa! Może wam się dzisiaj wydawać, że to tylko cellulit… ale dla niektórych jest to bariera nie do pokonania. Dla niektórych ten cellulit jest własnie tym MEGA PROBLEMEM, który przysłania cały świat i który wpływa negatywnie na to co się w naszym życiu dzieje.

A teraz wróćmy do Kariny. Każda z nas ma swoim życiu taką Karinę (mój mąż uszczypliwie mówi, że to nie Karina tylko KARYNA, hehe). Otóż typowa Karyna to osoba, która będzie wam wmawiać, że i tak nie dacie rady bo i ona nie dała, że i tak wam się nie uda, bo i jej się nie udało, że i tak nawet jeśli wam się coś uda teraz to za chwilę i tak się wszystko schrzani. NIEPRAWDA! KARYNA TERAZ MILCZY! TERAZ MÓWIĘ JA! :)

Nie słuchajcie Karin! (choćby miały inaczej na imię). Kariny wam po prostu zazdroszczą. Moja Karina ostatnio zarzuciła mi, że na swoim blogu wiąż pisze o tym samym, że ciągle te koncentraty i koncentraty, że to stara  śpiewka itd. No i co z tego, że stara, skoro działa! Poza tym Karina nie słyszała chyba, że babciowe sposoby są najlepsze! :)

Jednak Karina zruszyła mi nerwa na tyle, że postanowiłam jej udowodnić, że na cellulit są nie tylko koncentraty. Na cellulit są dobre też inne kosmetyki np. serum. Serum antycellulitowe, które odkryłam już jakiś czas temu, równie skutecznie pozwoli wam się cieszyć piękną skórą. Poczytajcie o nim same i same sobie odpowiedzcie na pytanie czy nie warto go spróbować.

Co naszej skórze może dać stosowanie tego serum?

Składniki aktywne serum:

* Wymuszają” lipolizę, czyli rozkład tłuszczów w ich komórkach. Dysymilację taką, która redukuje podskórne zapasy lipidów, ale jednocześnie w jej wyniku do krwi nie trafiają wolne kwasy tłuszczowe, które mogłyby się niebezpiecznie utleniać.
* Pobudzają mikrokrążenie, aby zwiększyć drenaż tkanek i usunąć nagromadzone w nich toksyny oraz wodę, a także by ułatwić innym substancjom aktywnym przenikanie do pokładów stanowiącej problem – tkanki tłuszczowej.
* Spowalniają proces adipogenezy, czyli powstawania komórek tłuszczowych. Komórki niedojrzałe nie są zdolne do gromadzenia zapasów tłuszczu. Nie postarzają tkanki, nie powodują „skórki pomarańczowej”.
* Spowalniają wreszcie lipogenezę, czyli proces magazynowania tłuszczu w komórkach tłuszczowych. W celu identycznym.

cellulit

Regularne stosowanie natomiast przyczynia się do:

Redukcji masy ciała, nie idącej w kilogramy, ale „mierzalnej”,
Redukcji nadmiernej ilości wody i sodu w macierzy pozakomórkowej,
Redukcji obwodu ud i pośladków,
Redukcji widoczności „skórki pomarańczowej”,
Poprawy mikrocyrkulacji, co poskutkuje realnie zmniejszeniem widoczności „pajączków”,
Znacznej poprawie nawilżenia, gęstości i elastyczności skóry.

Nieźle nie? I ciekawe co na to Karyna? :)

Jeśli chcecie wiedzieć więcej to przeczytajcie info o tym serum na stronie Naturica.pl, ten sklep zdobył moje zaufanie i wierzę w to co tam jest napisane, bo opisy produktów nie są przesiąknięte reklamami, a faktami, które zresztą mają odzwierciedlenie na mojej skórze :)

Walczcie dziewczyny ze swoimi wewnętrznymi Karynami. Walczcie z cellulitem i trzymacie się mnie, bo ja wam powiem jak to zrobić! :)

Jedna odpowiedź

kwi 28 2016

Jak wypalić cellulit na śmierć!

Masz już dość tych wszystkich mało skutecznych metod na walkę z cellulitem? Powoli tracisz nadzieję na to, że uda ci się wygrać z pomarańczową skórką? Wkurza cię, że lato już za moment a ty nie możesz patrzeć na siebie w lustrze? Albo wręcz mało nie eksplodujesz ze złości, bo jesteś chuda a mimo tego masz cellulit na udach i przez to wstydzisz się odsłonić nogi? Skąd ja to znam! Tyle lat szukałam idealnego sposobu, tyle różnych kosmetyków kupiłam, że pewnie dałoby się załadować TIRa! Prawda jest taka, że trudno jest znaleźć odpowiedni kosmetyk, który pomoże nam się pozbyć cellulitu. Bo cellulit to nie jest kwestia tego, że wysmarujesz ciało balsamem i BACH, nagle zniknął. Więc jeśli ktoś ci powiedział,  że tak będzie to kłamał!

To tak tytułem wstępu, jeśli ktoś śledzi mojego bloga, wie, że ja cudów nie obiecuję, kitów nie wciskam, a to co polecam jest sprawdzone i skuteczne. Fakt, że nie każdy się pozbędzie cellulitu w ciągu miesiąca, ale jeśli będziecie wytrwałe to dopniecie w końcu swego.

No dobra! A teraz tak jak obiecywałam w tytule artykułu powiem wam jak wypalić cellulit NA ŚMIERĆ!

Oto odpowiedź:

27c7389d2fc6e3a6e8142e546d1af057

http://naturica.pl/koncentrat-cynamon-pomar

Ten koncentrat to MEGA MOCNY żel, który tak się zajmie waszymi udami, brzuchami, tyłkami, że cellulit naprawdę nie będzie miał najmniejszych szans!

Co go wyróżnia na rynku? 

Dlaczego akurat dzisiaj polecam ten kosmetyk?

Chcecie szybko?

Chcecie skutecznie?

No to jeśli ma być szybko i skutecznie to musi być własnie to!

Niektórzy pewnie pomyślą, oj tam … w drogerii jest pełno takich kosmetyków. TAKICH w drogerii nie ma! Zapewniam! Także jeśli myślicie, że balsamy ujędrniające z drogerii usuną wam cellulit, to idźcie do drogerii.. życzę szczęścia.

A tak poważnie mówiąc… serio myślicie, że kupując w drogerii jakiś balsam za 30 zł pozbędziecie się złogów tłuszczu, które hodowałyście przez lata? A nie sądzicie, że gdyby 30 złotych i byle balsam mogły usunąć cellulit, to żadna z kobiet by go nie miała? Po co w gabinetach kosmetycznych byłyby te wszystkie drogie zabiegi, masaże..? Cellulit naprawdę nie byłby żadnym problemem gdyby dało się go usunąć byle czym!

Cellulit trzeba wiedzieć czym zaatakować, by to miało jakiś sens, by to naprawdę działało!

Ja wam daję rozwiązanie moje drogie, a wy albo z niego skorzystacie, albo przeczytacie ten artykuł bez odzewu i pójdziecie do drogerii..

Przeczytajcie na stronie sklepu NATURICA w którym można kupić ten koncentrat co piszą klientki, które zdecydowały się na zakup koncentratu.

* pobudza metabolizm

* usuwa obrzęki

* przeciwdziała zastojowi limfy

* przeciwdziała zwiotczałej skórze np. po ciąży albo intensywnym odchudzaniu

* wyszczupla! (niektóre dziewczyny twierdza, że już w godzinę po zastosowaniu czują się smuklejsze!)

Dobra, na koniec jeszcze jedna kwestia - CENA.

Dużo kosztuje ten koncentrat?

Naprawdę dużo???

Weśśś się! No weś się zastanów! 

Po pierwsze – zobacz jakie to mega duże opakowanie.

Po drugie – koncentrat jest bardzo mocny więc nie będziesz go przecież nakładać łyżkami tylko wystarczy już niewielka ilość, by palił ten cellulit! (i to dosłownie będziesz czuła na skórze jakby ci ktoś nogę żelazkiem prasował! hehe ). Więc jest wydajny, a wydajny znaczy, że wystarczy na długo. Podziel sobie cenę na 3 miesiące stosowania i zobacz ile Ci wyjdzie..

Po trzecie – już mówiłam, tanie sposoby są dla lasek, które lubią się oszukiwać i kupować jednorazowo jakieś dupowte kosmetyki. Tanio, taniooo bo kupiłam sobie żel i zapłaciłam tylko 30 złotych, a potem sobie dokupiłam balsam i zapłaciłam tylko 35 złotych, a potem jeszcze przecież peeling, bo też trzeba i tylko za 32 złote, a na koniec jeszcze krem za 40 złotych. I na jedno wyjdzie! I tak wydasz 100 zł, ale po takich kosmetykach drogeryjnych naprawdę nie spodziewaj się żadnych efektów. Jeden zabieg w gabinecie kosmetycznym kosztuje min. 80 zł, to co dopiero myśleć, że jakiśtam balsam za 30 zeta ma ci nagle pomóc się pozbyć cellulitu.

No ale nic, no rób jak chcesz!

Jeśli zdecydujesz się kupić ten koncentrat pamiętaj jednak o tym, że to kosmetyk PROFESJONALNY i jeśli masz ten cellulit i nałożysz żel na skórę to będzie paliło ogniem! Tak własnie to działa! Wiele dziewczyn nie wytrzymuje takiej tortury i po kilku minutach zmywa go z siebie. Także to jest żel dla hardkorów. Jeśli jesteś wrażliwa, masz delikatną skórę to raczej nie radzę go stosować, bo nie wytrzymasz tego bólu. TAK! Usuwanie cellulitu wiąże się niestety z bólem. Pomyślcie sobie tylko – macie pod skórą złogi tłuszczu. Trzeba je rozbić i sprawić, by zniknęły. Jednym z najskuteczniejszych  zabiegów usuwania cellulit jest bańka chińska – taki masaż. Jeśli się odważycie to zapraszam do jakiegokolwiek gabinetu. Dopiero wtedy zobaczycie jak to boli. Zsikać się można z bólu! ;) Ale efekty są! I o to przecież chodzi! :) Fajnie o bańce chińskiej pisała laska z bloga Diety i ich sekrety- zobaczcie sobie zdjęcia jak wyglądają uda po zabiegu. Nie wiem jak wy, ja tam wolę jednak w domu się wysmarować takim palącym koncentratem i wiedzieć, że mogę go zmyć w każdej chwili niż oddać ciało jakiemuś masażyście-sadyście. Tutaj macie linka do artykułu o bańce chińskiej.

Moja babcia mawiała: „Chcesz być piękna – cierp”, a ja mówię: „Chcesz się pozbyć cellulitu – spróbuj mega mocnego koncentratu” :)

A na koniec na zachętę, popatrzcie sobie jakie efekty można mieć po tych kilku tygodniach katuszy ;)

DSCF4711-horz

DSCF4712-horz

DSCF4713-horz

Jakby któraś z was chciała się dowiedzieć jak stosować ten koncentrat i gdzie go kupić, to podsyłam linka: Sklep Naturica.

Odpowiedzi: 3

kwi 12 2016

Jak zrobić domowy żel do usuwania cellulitu?

Dziś chciałam wam moje drogie polecić bardzo fajny przepis, który ostatnio wypróbowałam na sobie. Jest to przepis na żel wyszczuplający, który jednocześnie usuwa cellulit. Hmmm, może żel to nie jest zbyt dobre słowo, bo konsystencją tego domowego specyfiku żelu nie przypomina, ale ŻEL brzmi o wiele lepiej niż GLINA, co? ;)

Jak zwał tak zwał, najważniejsze, że działa :)

Wiecie co jest sekretem kosmetyków wyszczuplających? Dlaczego takie kosmetyki działają?

Bo mają w swoim składzie takie półprodukty, które pomagają naszej skórze w detoksie. TAK! Bo detoks moje drogie, w usuwaniu cellulitu odgrywa bardzo ważną rolę. Oczyszczanie organizmu dobre jest nie tylko dla zdrowia, ale także dla urody. Jeśli mamy zanieczyszczony organizm to jak mamy schudnąć?! Jak mamy wywalić z siebie tłuszcz skoro mamy spowolniony metabolizm? No własnie. Także jeśli kupujecie kosmetyki wyszczuplające przyjrzyjcie się dokładnie temu co jest w składzie. Musi tam być przynajmniej jeden składnik, który wspomaga detoks.

A teraz zapraszam was na domową kurację i domowy żel do usuwania cellulitu :)

cellulitowo

Źródło: http://www.ehow.com/

Przygotujcie sobie:

Pół szklanki glinki (ja użyłam TAKIEJ)

Dwie łyżki soli morskiej (np. TEJ)

1/4 szklanki żelu aloesowego (ja kupiłam w aptece)

1/4 szklanki żelu rycynowego (też dostaniecie go w aptece za kilka złotych)

Przygotujcie też sobie drewnianą łyżkę i drewnianą miskę. Glina nie lubi metalu, więc jeśli nie chcecie by straciła swoje właściwości to lepiej zastosujcie się do moich rad. 

Do miseczki wsypujemy sypkie składniki i dokładnie mieszamy. Olej rycynowy lekko podgrzewamy w mikrofalówce i dodajemy do miski, mieszamy na gładką masę, na koniec jeszcze żel aloesowy. I to właściwie tyle. Teraz wystarczy tylko nałożyć glinkę na ciało i owinąć się folią. Folię kupicie nawet w zwykłym sklepie spożywczym, ja jednak radzę kupić atestowaną folię kosmetyczną. Kosztuje kilkanaście złotych, a wystarcza na bardzo długo. Ja na początku kupowałam tą w sklepie, ale potem szybko okazało się, że się to po prostu nie opłaca, bo płaciłam 5 zeta za folię, którą użyłam może ze trzy razy. A tą atestowana mam i mam i skończyć jej nie mogę :)

Jak działa taki domowej roboty kosmetyk?

celluli

Źródło: http://www.ehow.com/

Przyjrzyjmy się bliżej wszystkim składnikom:

Glinka pobudza organizm do detoksu i wspomaga usuwanie toksyn

Sól morska jest skarbnicą witamin i minerałów, do doskonale witaminizuje skórę i pomaga jej uzyskać piękny wygląd

Olej rycynowy – nawilża, wygładza skórę, oczyszcza wątrobę, ale uwaga oleju rycynowego nie można stosować w ciąży albo w okresie menstruacji, ale możecie go z powodzeniem zastąpić np. olejem kokosowym! :)

Żel aloesowy – to najlepszy uzdrowiciel, pomaga utrzymać skórę w dobrej kondycji, zmniejsza obrzęki, stany zapalne, minimalizuje zmęczenie

No i jak? Wcale nie ustępuje w składzie tym gotowym kosmetykom co? :)

Oczywiście pewnie znajdą się też tacy, którym nie chce się babrać, dla tych wszystkich sceptyków też coś mam. Ten zabieg z powodzeniem możecie zastąpić gotowym żelem wyszczuplającym, też działa :)

Poradzę wam coś jeszcze. Jeżeli chcecie wziąć się porządnie za ten wasz cellulit to radzę wziąć się za siebie również od środka. Zróbcie sobie kąpiel detoksykującą, na obiad jedzcie zupę detoks, a przed samym zabiegiem porządnie wypeelingujcie się peelingiem z kawy.

Jeszcze trochę czasu zostało do lata, jeszcze macie czas! Jeśli weźmiecie sobie moje rady do serca, to jakieś 6-8 tygodni i powinno się udać usunąć cellulit, albo przynajmniej znacznie go zmniejszyć! :)

POWODZENIA! :)

Odpowiedzi: 7

kwi 05 2016

Dlaczego nie możesz się pozbyć cellulitu? KITY ANTYCELLULITOWE

Autor: kategoria: Uncategorized

Cześć i czołem!

Dostaję od was moje drogie mnóstwo maili z prośbą o radę. Pytacie mnie jak się szybko pozbyć cellulitu, jak szybko wyszczuplić uda, dlaczego nie możecie się uwolnić od tej pomarańczowej skórki.

Ja mam na to tylko jedną odpowiedź: bo robicie to źle!

Jeśli nie znacie podstawowych zasad walki z cellulitem, to choćbyście poszły pod nóż to i tak się go nie pozbędziecie. Bo cellulit lubi wracać. I to nie jest tak, że przez chwilę postaracie się, by go nie było, a za pół roku od nowa przestajecie o siebie dbać. Tak niestety to nie działa. Dlatego moje drogie, dziś przedstawię wam KITY ANTYCELLULITOWE, to znaczy wszystkie kłamstwa które piszą w internecie, gazetach, forach na temat cellulitu. GOTOWE? No to zaczynamy!

Dlaczego nie możesz się pozbyć cellulitu?

KITY ANTYCELLULITOWE

1. Oliwka usunie cellulit

Zawsze gdy widzę takie stwierdzenie to chce mi się rżeć! No dosłownie rżeć! Nawet nie śmiać. Tak samo jak oliwka miałaby pomóc pozbyć się rozstępów i zmarszczek. Czy laski nie ogarniają tego, że jeśli stosowanie oliwki miałoby nas uwolnić od rozstępów, cellulitu i jeszcze innych niedoskonałości to żadna z nas by ich nie miała? I po cholerę powstawałyby firmy produkujące kosmetyki antycellulitowe, antyrozstępowe..

Jeśli już ktoś gdzieś coś takiego napisał, to mam nadzieję, że dopisał choćby drobnym druczkiem, że głównie chodzi tu o masaż (a ten akurat cellulit może zmniejszyć), a ta oliwka jest tylko używana w celu lepszego poślizgu.

2. Peeling usuwa cellulit

Kolejny hit internetu! Peeling, choćby kawowy, nie usunie cellulitu, a jedynie wspomoże detoks organizmu, pobudzi krążenie, wygładzi skórę. Aby peeling był skuteczny musi być wykonywany regularnie i po peelingu warto nakładać na skórę kremy ujędrniające, które ściągną skórę i sprawią, że wróci jej elastyczność. Peeling sam w sobie nie usunie cellulitu! :)

Ja się pozbyłam cellulitu stosując regularnie peeling kawowy i stosując body-wrapping, ale wiem, że samym peelingiem nie byłabym w stanie tego osiągnąć.

3. Nic nie musisz robić, wystarczy krem antycellulitowy

Świetne nie?! Niestety niektórzy myślą, że tak to właśnie działa. Jeśli myślicie podobnie, jeśli wydaje wam się, że wydacie 30 zeta na krem, posmarujecie się nim 20 razy i to wystarczy, to życzę szczęścia! I nic dziwnego, że później na forach obrzucacie producentów błotem, że krem na cellulit nie działa! Nie działa, bo samo smarowanie to tylko początek… poczytaj kolejne KITY ANTYCELLULITOWE, a dowiesz się co oprócz tego musisz zrobić, by ten krem zadziałał jak producent zapewnia.

4. Cellulit mamy w genach

Tak twierdzą niektórzy geniusze… powiedziałabym, że to są Janusze cellulitu ;)

Owszem za jedną z przyczyn powstawania cellulitu uznawana jest skłonność genetyczna, ale to TYLKO skłonność, to nie znaczy, że cellulit przekazywany jest z pokolenia na pokolenie jak wielkość nosa, czy kolor włosów! Nie tłumaczcie się więc, że „ja mam cellulit po mamie, bo mama miała to ja też mam..”. Mama może i miała, a Ty masz, bo nie dbasz o to by go nie mieć. Zmień dietę, zacznij się ruszać, rób peeling, włącz kosmetyki ujędrniające, a potem wróć do mnie i mi podziękuj! :)

5. Dieta nie jest ważna

Kolejny błąd! Dieta jest najważniejsza, bo choćbyś ćwiczyła, choćbyś używała najdroższych kremów na cellulit, to i tak on będzie ciągle powracał, bo karmisz go od środka! Cellulit zaczyna się wraz z dietą i kończy, gdy ograniczymy jedzenie produktów, które go wywołują. Zapomnij o soli (bo zatrzymuje wodę w organizmie), przestań pić alkohol i rzuć palenie (bo przyciągają toksyny i pomagają magazynować podskórną tkankę tłuszczową) i znacznie ogranicz słodycze (albo w ogóle zamień słodkie rzeczy na owoce). Jeśli wprowadzisz choćby te trzy zmiany zobaczyć, że cellulit zacznie szybko znikać.

6. Nieważne jakich kosmetyków używasz, ważne by były antycellulitowe

No cóż, moim zdaniem ważne jest to takich kosmetyków używamy. Nie mówię, że te najdroższe są najlepsze, ale nie ufałabym kosmetykom z drogerii. Ja wyznaje taką zasadę, że jeśli chcemy coś zmienić w sobie, to powinniśmy słuchać specjalisty, kogoś kto ma dużą wiedzę w temacie. Jeśli chcę zmienić fryzurę to idę do fryzjera, jeśli chcę schudnąć to idę do dietetyka, a jeśli szukam kosmetyków na cellulit to kupuję u producenta, który się w takiej produkcji specjalizuje. Bo kto lepiej jak nie specjalista nam doradzi, pomoże…? Co o cellulicie może wiedzieć producent kosmetyków na różne niedoskonałości? No może wiedzieć, że na cellulit działa, kofeina, cynamon, algi… i takie składniki widnieją na tych drogeryjnych kosmetykach, ale sorry tylko producent specjalizujący się w kosmetykach antycellulitowych wie jak dobrać proporcje pozostałych składników kremu, by formuła specyfiku była odpowiednia. Mam rację?! Jeśli uważasz, że nie to może posyp się cynamonem i czekaj aż cellulit zniknie! ;)

I to był już ostatni KIT, który nam wciskają. Wiecie skąd to wszystko wiem? Bo naczytałam się całą masę artykułów. Gdybym pracowała na uczelni byłabym profesorem od cellulitu, albo nie nawet – REKTOREM! ;)

Ja o cellulicie wiem wszystko (zapomniałam dodać, że skromnością nie grzeszę, hehe). Tyle lat studiuję temat, że naprawdę trudno zagiąć mnie w temacie (właściwie jest to raczej niemożliwe). Tyle kasy ile ja wydałam na kosmetyki, zabiegi antycellulitowe, masaże… Możecie śmiało pytać o cellulit. Jeśli macie problem z pozbyciem się go, albo jeśli nie wiecie na jakie kosmetyki postawić..

Najlepszy koncentrat antycellulitowy

f21dbe9dc1821251624745d387642590

http://naturica.pl/koncentrat-cynamowo-kofeinowy250

Odpowiedzi: 3

Nast »

repliki zegarkówrepliki zegarków