sie 29 2012

Co mi dał body wrapping – czyli jak w miesiąc straciłam 10 cm w obwodzie brzucha

Ostatnio na moim blogu pojawił się komentarz. Jakie są moje dalsze osiągnięcia w likwidowaniu nadmiernej ilości centymetrów na brzuchu i cellulitu oczywiście. Oraz jak często stosuję body wrapping. W odpowiedzi na komentarz – napisałam że dodam wpis na ten temat. I teraz słowa dotrzymuję.

A  teraz mały zarys historyczny. Jestem po 2 porodach. W trakcie obu ciąż przytyłam i oczywiście nie udało mi się wrócić do pierwotnej wagi. Dodatkowym bonusem, który najbardziej mi przeszkadzał była i jest obwisła skóra na moim brzuchu i o zgrozo mega cellulit też na brzuchu.
Pod koniec maja stwierdziłam że coś z tym zrobię. Poszukałam informacji w necie i natknęłam się na 2 sposoby chwalone za swoją skuteczność. Body wrapping – czyli owijanie ciała i masaże bańką chińską.
Bańki chińskie stosowałam raz na udach – wyskoczyły mi wielgachne siniole i dałam sobie na spokój z tym sposobem. Przez te siniaki jeszcze bardziej wstydziłam się swoich nóg. Ponadto ten sposób mocno mnie bolał – więc je odstawiłam. Muszę się jeszcze kiedyś przełamać i zastosować te bańki na brzuchu. Ale na razie daleka jestem od tego.

Więc ostatecznie zaczęłam wykonywać body wrapping – czyli owijanie ciała. Jak go stosować, kto może a kto nie, jak często i wiele innych przydatnych informacji znajdziecie w artykule który otrzymacie po zapisaniu się na bezpłatną listę
na tej stronie http://cellulitowo.pl/30/
Tutaj opiszę co ja robiłam i jakie rezultaty mi to dało. Po pierwsze to kupiłam profesjonalny kosmetyk do body wrappingu. Ja zainwestowałam z preparat wyszczuplający z kofeiną. A od koleżanki póżniej dowiedziałam się, że kosmetyczka u której robiła  body wrapping miała koncentrat cynamonowo – kofeinowy. Zresztą chyba wszystkie te preparaty są skuteczne. Znalazłam blog, na którym inna laska testowała koncentrat cynamonowo – algowy zdaje się. Walczyła z cellulitem na udach. I zrobiła zdjęcia swoim nogom przed body wrappigiem i chyba z miesiąc póżniej. Po iluś zabiegach z  tym koncentratem. Powiem Wam – efekty widać gołym okiem. Zresztą oceńcie same. Tu link do tego wpisu i zdjęć
http://forever-redhead-girl.blogspot.com/2012/08/079-koncentrat-cynamonowo-algowy.html

No dobra. Wystarczy tego wstępu. Teraz czas na moje doświadczenia. Body wrapping systematycznie starałam się wykonywać cały czerwiec i połowę lipca. Potem przyszły upały i odechciało mi się dalszego podgrzewania mojego brzuszka. Body wraping starałam się wykonywać 2 razy w tygodniu. Nie zawsze mi się to udawało. Z systematycznością różnie u mnie bywa. W weekend zawsze znalazłam godzinę aby się owinąć, natomiast w tygodniu… No z reguły się udawało – ale ciężko było.
Nie zawsze też robiłam tak jak zaleca producent. Czyli wysmarować się, owinąć, założyć kocyk na siebie i siedzieć godzinę. Często było tak że wysmarowałam się, owinęłam i wykonywałam jakieś domowe obowiązki biegając przez godzinę z folią na brzuchu. Wtedy efekty były mniejsze – ale też były.
Zdarzało mi się również – i to też często – ze po prostu smarowałam się koncentratem – bez owijania. Latem nie miałam ochoty na chodzenie w folii więc po prostu nasmarowałam się kremikiem i tyle. Traktowałam profesjonalny kosmetyk jak zwykły balsam. Wtedy smarowałam się znacznie mocniej. Trochę grzało – ale nie tak jak z folią,
I po jakimś miesiącu regularnego stosowania w ten czy inny sposób, zauważyłam znaczną zmianę. Po pierwsze obwód brzucha i cellulit był mniejszy. Z tego co pamiętam to spadło mi jakieś 10 cm w obwodzie. Fakt – mam co zrzucać – to pewnie i dlatego efekty całkiem konkretne. Skóra znacznie bardziej jędrna, napięta, elastyczna. Mój kangurzy worek po ciążach wyraźnie mniejszy, z czego się cieszę.
Oczywiście te 10 cm sprawy nie załatwiło – ale dało mi wiarę i chęci do dalszej walki z moim niedoskonałym brzuszkiem. Zaczęłam bardziej uważać na to ile słodyczy wcinam, staram się więcej ruszać i kupiłam profesjonalny preparat chłodzący – czyli l – karnitynę. Żeby w gorące dni nie dokładać sobie aż tak tym ciepełkiem. I widzę że to wszystko razem działa. Jak sobie nie odpuszczę – to całkiem możliwe że będę wyglądała dużo lepiej. Ale mimo wszystko najbardziej się boję że nie wystarczy mi samozaparcia – i w którymś momencie stwierdzę że już wystarczy;) No wiecie. Leniuszek ze mnie:)
A i jeszcze jedna uwaga. Nie polecam stosowania tego preparatu gdy ma się jakieś skaleczenie na skórze. Ja się nabawiłam latem jednego. Teraz nawet nie pamiętam jak to się stało. Pamiętam za to, że gdy posmarowałam mój brzuch koncentratem – w tym miejsce skaleczone – ze świeżym strupem – strasznie swędziało i zaogniło się to miejsce. Więc jak macie gdzieś skaleczenie  – nie smarujcie go kremem.

Muszę jeszcze napisać, że te kosmetyki sa niesamowicie wydajne. Mineło kilka miesięcy odkąd kupiłam koncentrat kofeinowy – i mimo regularnego stosowania – nawet jako zwykły balsam – jeszcze go mam. Fakt końcówki – ale i tak naprawdę na długo wystarcza.

Więc co by tu dłużej się nie rozpisywać napisze krótko. Na mnie cały ten body wrapping i owijanie ciała sprawdza się rewelacyjnie. Efekty sa widoczne gołym okiem i dają mi siłę do dalszej walki z brzuszkiem. Jak mi to w nawyk wejdzie – to może zacznę i ćwiczyć tak jak jest zalecane ;) W każdym razie polecam z czystym sercem. Aż tak nie trzeba się wysilać żeby cellulit zredukować i obwód zmniejszyć. Niektóre dziewczyny katują się wymyślnymi dietami, nadmierną ilością ćwiczeń i osiągają pewnie rezultaty podobne do moich. Więc jeśli ktoś woli prościej i szybciej – to polecam :)

Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez następujące frazy kluczowe:

  • body wrapping
  • body wrapping efekty
  • body wrapping forum
  • body wrapping kosmetyki
  • body wrap
  • domowy body wrapping
  • domowy body wrapping efekty
  • folia do body wrapping
  • body wrapping w domu efekty
  • body wrapping jak często

Odpowiedzi: 29

Odpowiedzi: 29 do wpisu “Co mi dał body wrapping – czyli jak w miesiąc straciłam 10 cm w obwodzie brzucha”

  1. Aśka-admindnia 29 sie 2012 o godz. 11:33 am

    Hej:) Nie musisz w necie;) Na tym blogu sporo informacji o body wrappingu znajdziesz:) (mała autoreklama) A spadł mi głównie obwód – body wrapping likwiduje nadmiar wody w organizmie i usuwa toksyny. Więc spadek wagi nawet jak był to krótkotrwały. Teraz zaś faktycznie schudłam 1,5 kg. Ale myślę że więcej to wynika z mniejszej ilości pochłanianych słodyczy i ruchu niż z owijania się. Pozdrawiam i dzięki za pozostawienie śladu po sobie;)

  2. czarna-kocurkadnia 29 sie 2012 o godz. 12:07 pm

    A ja nie cierpię body wrappingu (próbowałam może 2-3 razy), to znaczy samo owijanie się folią jest OK, gorzej ze zdejmowaniem tego, bleee ;)

  3. Aśka-admindnia 29 sie 2012 o godz. 12:11 pm

    Ja nie odkręcam się tylko rozcinam folię. I okręcam się maksymalnie 5 razy. Więc problemu nie ma:) A podobne zdanie do Twojego mam na temat chińskich baniek ;) Bańkami to tylko krzywdę sobie zrobić potrafię :D

  4. Karolinadnia 15 sty 2013 o godz. 4:50 pm

    z bańkami trzeba delikatnie :) 

  5. marzkadnia 15 mar 2013 o godz. 9:21 am

    witam , super blog. idę do papierniczego po folie i zaczynam się "body wrapować " :) do bańki trzeba sie przekonać i najlepiej zafundować sobie pierwszy raz u masażystki lub kogoś kto wie po prostu jak to  zrobic profesjonalnie. Ja uwielbiam  i robie sobie sama przynajmniej raz w w tyg na udach i pupie. pozdrawiam :)
     

  6. Martadnia 04 kwi 2013 o godz. 5:00 pm

    ja mam takie małe pytanie. Ile razy w tygodniu trzeba to stosowac?

  7. Anetadnia 12 kwi 2013 o godz. 9:45 am

    Zachęcona twoimi rezutatami zamówiłam preparat i  wczoraj zrobilam mój pierwszy body wrapping. Grzało fajnie, a po ściągnieciu foli skóra fajnie gładka, do chwili gdy weszłam pod prysznic, bo wtedy to zaczęła mnie skóra palić i zaczerwieniła się. Wobec powyższego mam pytanie: po ściągnięciu foli zmywa się resztę kosmetyku?

  8. Aśka-admindnia 12 kwi 2013 o godz. 10:11 am

    -Marta – ja stosowała 2 – 3 razy, znajoma nawet dzień w dzień. Producent też zaleca 2 góra 3 razy w tygodniu
    - Aneta – przypuszczam że ciepły – albo nawet gorący prysznic wziełaś. Jeśłi prysznic po owijaniu folią to tylko letni wpadający w zimny. Ja osobiście prysznica nie biorę. Pierwszy raz brałam – jak trochę za mocno się wysmarowałam i za mocno mnie grzało. Ale woda była nawet bardziej zimna niż letnia

  9. Monikadnia 15 kwi 2013 o godz. 1:06 pm

    Na serio jest tak jak piszesz??????
     

  10. Aśka - admindnia 15 kwi 2013 o godz. 9:49 pm

    no – serio:)
    Po pierwszych zabiegach sama nie mogłam uwierzyć patrząc na centymetr :) Myślałam że mam zwidy;)

  11. Magdalenadnia 22 kwi 2013 o godz. 8:39 am

    Swietny blog! Zachęciłaś mnie bardzo do stosowania tego preparatu, ale chyba kupię ten cynamonowo-kawowy.. No nic, za miesiąc dam znać czy cokolwiek zadziałało :) Trzymajcie się drogie Panie! :))

  12. Monikadnia 24 kwi 2013 o godz. 9:16 pm

    Dwa razy zastosowałam body wrapping. Raz bez folii. Skóra bardzo miła w dotyku ale z tymi znikającymi centymetrami to szału nie ma!!! Ale zobaczymy po miesiącu jakie i czy w ogóle będą efekty. Pzdr

  13. Magdadnia 25 kwi 2013 o godz. 9:57 am

    Właśnie zamówiłam preparat i juz nie moge się doczekać. Kiedyś robiłam coś takiego u kosmetyczki ponieważ dostałam w prezencie bon na taki zabieg bardzo miło wspominam choć prawda grzeje dość mocno :) Już nie moge sie doczekac efektów. A  wpisy na blogu sa bardzo motywujące do działania 

  14. Cuddley Pookiednia 30 kwi 2013 o godz. 12:00 pm

    Dzięki za komentarz. Ja mam właśnie pewne wątpliwości co do body wrappingu. Nie stosowałam, ale czytałam różne opinie o nim i tak się właśnie zastanawiam czy nie jest to krótkotrwały efekt spowodowany usuwaniem wody z organizmu? Kiedyś modelka się wypowiadała, że najszybszy sposób na stratę kilku kilogramów to owinięcie się folią i bieganie (wiem, że body wrapping wygląda troszeczkę inaczej, ale owijanie się folią pozostaje) i polegało to na tym, że usuwany był nadmiar wody. I sposób faktycznie świetny, ale rzeczywiście jednorazowy – gdy chcemy zrzucić kilka kg na jeden wieczór, żeby zmieścić się w sukienkę :) Czy działanie body wrappingu nie jest podobne? 

  15. Monikadnia 02 maj 2013 o godz. 4:51 pm

    No i jak dziewczyny Wasze doświadczenie z kosmetykami Naturica?

  16. Aśka - admindnia 03 maj 2013 o godz. 10:06 pm

    Cuddley Pookie – z własnego doświadczenia wiem że systematyczne stosowanie sprawia że cellulit idzie w zapomnienie. Nawet jak prowadzi się w dalszym ciągu średnio zdrowy i aktywny tryb życia. Mam sporo grzeszków względem swojego ciała na sumieniu, kilka kilogramów nadwagi a cellulitu jednak nie. To o czym piszesz na pewno nie mija się z prawdą. Pierwsze zabiegi sprawiły że sporo w obwodzie zjechałam – dodatkowy bardzo miły efekt. Póżniej – przy regularnym stosowaniu – aż tak wielkich spadków już nie było. Więc na pewno pomaga tez i pozbyć się wody z organizmu – a ja musiałam jej mieć na poczatku dużo w nadmiarze. Ale oprócz usuwania wody – usuwa toksyny i pobudza krążenie krwi i limfy. Myślę że przez to cellulit znika. No i ta dawka aktywnych faktycznie likwidujących cellulit substancji w kosmetykach do body wrappingu jest piorunująca. Przynajmiej u mnie świetnie działał i dalej super się spisuje

  17. Aśka - admindnia 03 maj 2013 o godz. 10:07 pm

    Monika – ja na ten temat napisałam tyle – że na pewno wiesz co o nich myślę. Są super:) A jak Twoje wrażenia??

  18. Onadnia 07 maj 2013 o godz. 4:45 pm

    część :) mam takie drobne pytanie: czy będą efekty jeżeli podczas body wrapping będę ćwiczyła?? wtedy ciało bardzo się poci i folia po 10 min po prostu ślizga się na ciele. może to głupie ale w inny sposób nie jestem w stanie wytrzymać 30 min…. :)

  19. oladnia 08 maj 2013 o godz. 10:07 pm

    brzmi genialnie, od jutra zaczynam! no i slodycze trzeba odstawić i jesc owocki i warzywa , bo w zime to poskąpiłam.. trzymajcie kciuki:))

  20. Agatadnia 09 maj 2013 o godz. 1:25 pm

    Hej dziewczyny :) Od 2 tyg robie sobie zabiegi regularnie co 2 dni troche mi ubyło w obwodzie ale nie wiem czy od tego czy od tego ze chodzę tez na fitness :D Pewnie troche od tego troche od tego :P Ale widze ze mam duzo duzo mniejszy celulit na brzuszku pupie i udach :P I są dużo jędrniejsze juz nie mam takiej galarety ;) No i włąśnie mówicie ze jak idziecie pod prysznic to was bardzo piecze. Ja kupowałąm swój preparat w salonie urody i tam pani mi powiedziala, że zabieg nalezy wykonywać mniej wiecej 2-3 godziny po kąpieli oraz 2-3 godziny przed kąpielą bo woda jakby wzmaga to pieczenie:P I do tego poleciła mi serum kolagenowe, by stosować je po zabiegu bo ono łagodzi i również jest wyszczuplające i antycelulitowe :P Ciekawe jakie efekty beda po miesiącu- dwóch :) Ale jak narazie jestem bardzo bardzo zadowolona i gorąco wam polecam! 

  21. Aśka - admindnia 03 cze 2013 o godz. 9:41 pm

    o widzisz – o serum nie wiedziałam. Będzie sie trzeba zaopatrzyć przy najbliższej okazji :)

  22. michalzokdnia 15 maj 2014 o godz. 9:41 pm

    Fajna strona, nawet ciekawy wpis, dodam se do ulubionych niech strace :)

  23. Ewelinadnia 18 lip 2014 o godz. 7:35 am

    Kobitki pomocy!!!Czytam,że nie wolno stosować tej metody przy zatorach itd.Ja mam na łydkach dwa małe żylaki i parę pajączków (pękające naczynka) Chciała bym tę metodę stosować na uda,pośladki i brzuch.Po przeczytaniu wskazówek itd zastanawiam się czy mogę. Jeśli nie na nogi to chociaż na brzuch?? Chociaż moją zmorą są uda :(

  24. admindnia 21 lip 2014 o godz. 7:44 am

    ~ Ewelina – na brzuchu możesz spokojnie stosować i te rozgrzewające. A na uda w Twoim wypadku polecam koncentrat z centellą – pomoże Ci w walce z cellulitem bez rozgrzewania (owijanie jak najbardziej wskazane – szybciej efekty zauważysz) a algi dodatkowo wzmocnią naczynka krwionośne :)
    Więc jak nic powstał dla osób z pękającymi naczynkami – tu link do produktu wraz ze zdjęciami efektów

    http://naturica.pl/koncentrat-centella

  25. Dariadnia 16 wrz 2014 o godz. 9:43 am

    Witam.
    Szukam preparatów chłodzących do body wrapping’u. Posiadam w swoim gabinecie preparaty rozgrzewające i neutralne ale zależałoby mi na czymś co chłodzi.
    Wiem, że cellulit „nienawidzi” zimna a na masaż lodem nie za bardzo panie mają ochotę.

  26. admindnia 16 wrz 2014 o godz. 8:36 pm

    hejka.
    Nie wiem czy pomogę. Z bingoSpa chłodząca jest jedynie l-karnityna póki co. I z tego co się orientuję – na cellulit dobrze działa i też go likwiduje mimochodem :) Bo głównie jest przeznaczona dla osób ćwiczących i walczących z tłuszczykiem. Ale zawsze można też i w body wrappingu przetestować :)

  27. Dariadnia 09 paź 2014 o godz. 2:10 pm

    Ok. Dziękuje za podpowiedź.
    Wypróbuję chyba najpierw na sobie i zobaczę jak działa :)

  28. Soniadnia 27 paź 2014 o godz. 9:11 am

    A ja jednak polecam bańki bo pozwalają bardzo intensywnie rozbić złogi tłuszczu czego body wrapping az w takim stopniu nie zrobi ale ten rozbity tłuszcz musi się później efektywnie wchłonąć (usunąć z naszego organizmu) wiec trzeba to łączyć z ćwiczeniami cardio. Jestem w trakcie nauki w szkole kosmetycznej i tam uczyłam się tego masażu (tzn raz nam pokazali jak to się robi bo nie ma tego w programie) kupiłam sobie bańki żeby stosować na celulitis na udach bo choć ważę 45kg to go i tak mam ale niestety mam popękane naczynka i nie mogę. Zaczęłam więc stosować na moim chłopaku który ma lekką nadwagę ale ćwiczy regularnie na siłowni. Masuję mu plecy, brzuch i uda. Ogólnie jeżeli wyszły ci siniaki to znaczy że za mocno to robiłaś. Spróbuj może z bańką o mniejszej średnicy, ja przed zabiegiem moczę bańkę w gorącej prawie wrzącej wodzie aby ją zmiękczyć, trzeba ją też porządnie wysmarować w środku i na zewnątrz oliwką przed masażem a w takcie też można to powtórzyć. Trzeba uważać aby za mocno bańki nie dosysać do ciała bo od tego właśnie się siniaki robią, na początek lepiej nawet zrobić za lekko taki masaż niż za mocno. Generalnie jak widzimy że skóra się zaróżowiła to znak że w danym miejscu już wystarczy.

  29. Gabinet Masażudnia 02 gru 2014 o godz. 9:48 pm

    Masaż bańką chińską to świetna sprawa choć dość bolesna. Mogę go śmiało polecić większości pań, bo nie dla wszystkich się on nadaje. uważać muszą osoby ze skórą naczynkową gdyż bardzo łatwo o wybroczyny, siniaki itd. takie panie powinny bańkę chińską raczej omijać i zastosować sobie np. body wrapping.

Adres Trackback | RSS komentarzy

Zostaw odpowiedź

WP-SpamFree by Pole Position Marketing