×

Pokrzywa na cellulit

Pokrzywa na cellulit

Wiedzieliście, ze pokrzywa doskonale działa na cellulit. Pewnie, nie, chociaż jeśli uważnie czytałyście mojego bloga – to ta informacja już się pojawiła.

Zawsze, gdy pomyślę o jej cudownych właściwościach przychodzi mi do głowy głupie porównanie, że księżniczka Eliza z bajki „Dzikie łabędzie” na pewno nie miała cellulitu. Nie to, co Śnieżka, czy Kopciuszek…

Skoro musiała uszyć z pokrzyw aż jedenaście koszul dla braci to chyba skutecznie pozbyła się pomarańczowej skórki.

Zatem moje drogie Panie, chcecie nie mieć cellulitu? To czas najwyższy zrobić sobie piękną i dopasowaną koszulkę nocną z pokrzyw. Wydaje mi się, że kuracja nocna stosowana przez 3 miesiące będzie wystarczająca.

A poważne, przecież nie chcę was torturować. Bynajmniej nie dzisiaj. Chce Wam tylko uświadomić, ze niektóre dobra zwalczające nasze największe zmory cellulitusowe mamy pod ręką i naprawdę łatwo z nich skorzystać.

Pokrzywa zawiera mnóstwo związków, które w cudowny sposób oddziałują na nasz organizm. Wymienić można choćby witaminy A, B. C. K. flawonoidy, garbniki, karotenoidy, ksantofil, chlorofil A i B, związki aminowe — między innymi histaminę, acetylocholinę i serotoninę, fitosterole, proloporfiryny. Ponadto kwasy organiczne – między innymi mrówkowy, związki zwiększające odporność na infekcję, a także sole mineralne w tym dużo wapnia, żelaza i rozpuszczalną krzemionkę.

Sporo tego, ale jaki ma to związek z cellulitem? Zatem pokrzywa stymuluje krążenie krwi, a jak wiemy od tego właśnie zależy, czy nabawimy się pomarańczowej skórki, czy też nie. Gdy krew krąży wolniej dochodzi do rozszerzenia się ścianek naczyń i związki toksyczne zamiast być odprowadzone zaczynają kumulować się w tkankach podskórnych.

W początkowym etapie oczywiście nie dostrzegamy zmian w wyglądzie naszej skóry, jednak wystarczy poczekać kilka miesięcy, żeby zobaczyć jak bardzo nasze ciało może ulec deformacji.

Jak zatem stosować pokrzywę na cellulit?

Tutaj wybór macie dowolny.

Pierwsza opcja

to przygotowanie naparu z liści pokrzyw. Wystarczy jedynie zalać je wrzątkiem, następnie parzyć 10 minut, przecedzić liście i spożywać pomiędzy posiłkami. Smak podobno średni, ale czego nie robi się dla pięknego wyglądu.

Druga opcja – spożywanie liści w sałatce do obiadu.

Nie śmiejcie się, niedawno oglądałam program kulinarny jakiegoś sławnego polskiego kucharza, który do standardowego kurczaka przygotował sałatkę ze świeżych lisków pokrzyw i komosy, podaną z sosem słodko-kwaśnym. Powiem tak, na ekranie telewizora wyglądało to smacznie, jak zaś faktycznie smakowało nie mam zielonego pojęcia. Ale dla dobra kondycji naszej skóry mam nadzieję, że było smaczne.

Trzecia opcja

To chyba najprostsza, zaopatrzyć się w herbatkę z liści pokrzywy, dostępną w każdym sklepie zielarskim lub też kupić kosmetyk na cellulit zawierający w swoim składzie pokrzywę.

I na koniec małe pytanie. Kto  zaryzykuje ze mną i poda w najbliższym czasie na obiad sałatkę z pokrzyw?