×

Przysiadami walcz z cellulitem!

cellulit

Przysiadami walcz z cellulitem!

Cześć dziewczyny!

Jak tam, gotowe do walki z cellulitem?! Ja wiem że zima, że nie chce się ruszać, wiem, że apetyt wilczy… wiem, że o jedyne o czym marzymy to łóżko… ale cellulit się sam nie usunie! Zima szybko minie, nadejdzie wiosna, potem lato i co..? Pot i łzy? Nie ma mowy! Walczymy z cellulitem cały rok i nie przestajemy o siebie dbać! Nie ma żadnych wymówek! To, że nie pokazujemy pośladków i nie chodzimy teraz w bikini nie znaczy, że mamy obrosnąć w pomarańczową skórkę!

No! Po tak – mam nadzieję – motywującym wstępie chciałam wam dziś przedstawić fajny i myślę dość przyjemny sposób na stracenie kilogramów przy jednoczesnym pozbyciu się cellulitu. Brzmi tajemniczo? Zastanawiacie się co to takiego? 🙂

PRZYSIADY!

sport-285773_640

 

 

 

JAK ZACZĄĆ?

Przysiady to fajne ćwiczenie na pozbycie się cellulitu ale także na poprawienie wyglądu naszej pupy i ud. Dzięki przysiadom możemy zbudować jędrne pośladki, które będą się pięknie prezentowały nie tylko w bikini, ale także w obcisłych kieckach czy seksownych dżinach. Dzięki przysiadom wyszczuplimy uda i umięśnimy pupę. Jednak aby osiągnąć taki właśnie rezultat musimy dobrze wiedzieć jak ćwiczyć i nie chodzi mi tutaj tylko o technikę ale także częstotliwość i ilość powtórzeń dziennie. Na początku warto stawić sobie male cele czyli np. “będę robić codziennie 20 przysiadów”. Ja tak zawsze robię i u mnie to działa! Po co? Jeśli do tej pory nie ćwiczyłyście to trudno będzie nagle z dnia na dzień zacząć realizować wyzwania, których możecie znaleźć dużo na różnych blogach, stronach motywujących..

Można np. próbować podjąć takie wyzwanie:

przysiady--wyzwanie-25030-dni

 

Ale bez wcześniejszego przygotowania szybko się zniechęcicie, bo ktoś kto na codzień ma mało ruchu nie będzie w stanie nagle zrobić np. 100 przysiadów. Do tego bóle w krzyżu i zakwasy gwarantowane! Ja wam się przyznam, że sama myślałam, że jestem taki chojrak, że nagle w ciągu miesiąca zrobię 250 przysiadów, będę miała taką piękną pupcie jak ta pani, a cellulit nagle odejdzie w niepamięć. TO TAK NIE DZIAŁA! Doszłam do 120 przysiadów i miałam dość. Po takim nieprzyjemnym doświadczeniu do robienia przysiadów wróciłam dopiero po dwóch miesiącach, ale naprawdę musiałam sama siebie mocno przekonywać, że tym razem będzie inaczej, że nie wysiądą mi kolana i nie będę miała mega zakwasów. Dlatego przy drugim podejściu najpierw zrobiłam sobie tygodniowe przygotowanie, tzn. codziennie robiłam 20-40 przysiadów, a dopiero po takim treningu przystąpiłam do tego przysiadowego wyzwania. I wiecie co..? To działa! Moja pupa naprawdę znacznie się poprawiła! Oczywiście nie wygląda jeszcze tak jak tej pani na zdjęciu, ale JESZCZE tak nie wygląda to tylko kwestia czasu, bo mam zamiar ćwiczyć dalej 🙂

No dobra to teraz wiecie już jak zacząć i dlaczego warto robić przysiady, teraz powiem wam…

JAK ROBIĆ PRZYSIADY BY SIĘ POZBYĆ CELLULITU

Najlepiej obejrzyjcie ten filmik. To moja ulubiona internetowa trenerka. Dziewczyna naprawdę świetnie tłumaczy i miło się z nią ćwiczy! Zobaczcie sami 🙂

Nie wiem czy wiecie, że technika wykonywania ćwiczeń jest bardzo ważna. W zależności od tego w jaki sposób wykonujecie ćwiczenia, taki efekt osiągniecie. Możemy więc poprzez przysiady spalić tkankę tłuszczową i wyszczuplić uda oraz pupę albo wręcz przeciwnie – powiększyć ją budując mięśnie.

Aby szybko spalić tkankę tłuszczową i pozbyć się cellulitu musisz przysiady połączyć np. z bieganiem. 30 minut biegania, a po powrocie do domu przysiady. W ten sposób szybko spalisz tkankę tłuszczową i pozbędziesz się pomarańczowej skórki.

Jeśli natomiast postawisz na same przysiady, spodziewaj się że wkrótce twoja pupa urośnie. TAK! Poprzez taki trening siłowy nie spalisz zbyt szybko tłuszczu, a zbudujesz tkankę mięśniową 🙂

To tylko takie moje drobne wskazówki. Możecie nie wierzyć i samemu się przekonać na własnej skórze. Gorąco zachęcam.

Na koniec powiem wam jeszcze co wam da regularne robienie przysiadów:

1. Poprawa kondycji fizycznej naszego ciała

2. Likwidacja cellulitu  – te ćwiczenia i body wrapping i żegnaj pomarańczko:)

3. Poprawa kondycji naszej skóry ( będzie gładsza, bardziej jędrna)

4. Wolniejsze starzenie się! (WOW, co nie?! 😀 )

5. Ujędrnienie pośladków i ud

6. Będziesz lepiej wyglądać w sukienkach i bikini

7. Przyjemniejszy sex (odkąd robię przysiady sex sprawia mi większą przyjemność! )

A co jak nam się nie chce 100 razy kucać? 😉

To zróbcie sobie przynajmniej przysiady przy ścianie! 😉

page

 

Do następnego razu i czekam na wsze opinie i efekty! Walczcie z cellulitem robiąc przysiady! 😀


Jeśli chcesz się pozbyć cellulitu zapisz się na mój NEWSLETTER
Wiem o cellulicie wszystko i  chętnie podam Ci 1001 sposobów, które pomogą Ci się go pozbyć!

Jeśli spodobał ci się ten artykuł – udostępnij go! 🙂

comments user
eM

oooo taak przysiady mają moocc:)

comments user
Joanna

Niestety, mogę robić przysiady codziennie i to z dużym obciążeniem 80-90kg, a nic nie schodzi… Hormony ;/

comments user
Jola

Hej. Cieszę się z pojawienia nowego posta. Przeczytałam CAŁEGO bloga i z niecierpliwością czekałam na nowe wskazówki 🙂 Robię przysiady od paru miesięcy, najczęściej 200-300, w seriach po 50. Moja pupa również, jeszcze długo nie będzie taka jak na zdjęciu, ale zdecydowanie potwierdzam, że przysiady (+ bady wrapping) mają swoja moc! Pupa się uniosła i najwięcej cm ubyło mi w górnej części ud. Walczę dalej (właśnie siedzę zawinięta w folijkę). Dziękuję za wskazówki, aby, dla spalenia tkanki tłuszczowej, przysiady połączyć z większym wysiłkiem. Tego nie wiedziałam.
Pozdrawiam
Jola

comments user
fitdevangel

Uwielbiamy przysiady! Pośladki muszą być wyrzeźbione, a co! 🙂

comments user
admin

`Jola dzięki za miły komentarz. Dla takich chwil chce się pisać dalej – nawet jak sie ma czasami lenia 😀

comments user
Dorota

Cała treść wraz z zaletami opisanymi poniżej działa jak płachta na byka… od dziś zaczynam. Patrząc na dodane zdjęcie odczuwam ogromne kompleksy ale i chęć działania aby wreszcie zmienić swoje ciało i życie…

comments user
Kama

Dzisiaj czwarty dzień moich zmagań! 😀 Cieszę się, że zabrałam się za to wyzwanie i mam nadzieje, że wytrwam w nim co najmniej 30 dni, no i zauważę oczekiwane efekty! 🙂 Dziękuje za ten niezwykle motywujący post i pozdrawiam! 🙂

Możliwość komentowania została wyłączona.