Podpaski lecznicze Tiande – moja opinia

Podpaski lecznicze… to brzmi dość kosmicznie, co? A jednak! Te słowa tak bardzo mnie zaciekawiły, że musiałam przyjrzeć się bliżej temu wynalazkowi 😉

Wybaczcie moje drogie – dziś nie będzie ani słowa o cellulicie, dziś będzie o higienie intymnej!

Ale zacznijmy od początku…

O podpaskach ziołowych słyszałam już gdzieśtam kiedyśtam, ale jakoś tak mi to wpadło do ucha i wypadło. A ostatnio, coraz więcej reklam, coraz więcej filmów, artykułów na ten temat w necie. Hmmm, a że ja ciekawska jestem, to przecież nie odpuszczę i sama muszę sprawdzić! Najpierw przeczytałam jakiś artykuł na blogu, że te podpaski są lecznicze, że jak się ma częste zapalenia pochwy to warto je stosować, że leczą i takie tam… Wiecie jak działają reklamy w internecie? Wystarczy raz wpisać jakieś hasło w google to cie potem będą prześladowały reklamy na każdej stronie w tym temacie. I tak też było ze mną. Ale, że ja wiem o co kaman, to jakoś niespecjalnie się tym przejęłam.

Aż tu nagle BACH! Dostaje newsletter od mojego sklepu, w którym się zaopatruję w kosmetyki na cellulit. I w tym Newsletterze własnie jest, że to taka nowość, że hit, szmery bajery… Wchodzę do niech na stronę, a tam co? No opis produktu, zdjęcia i .. jakiś film. No i co zrobiłam? Oczywiście kliknełam, a jak już kliknełam to oczywiście musiałam obejrzeć do końca, bo zostałam wciągnięta! 🙂 Cholera! Wcale nie jest łatwo akurat mnie zaciekawić byle czym. Ale temu skubańcowi się udało 🙂

Na początku filmu widać wysypisko śmieci, segregowanie odpadów i prasowanie „makulatury” – jak dla mnie bardzo wymowny obraz – i słowa: „W ciągu całego życia kobieta zużywa 20 tysięcy podpasek, a producenci do ich produkcji wykorzystują surowce z przerobionych śmieci”. Zamarłam. Zaczęłam się zastanawiać czy to prawda? Cholera, ale to może być niestety prawda! 🙁 Wystarczy poczytać etykiety produktów spożywczych czy leków. Czym nas karmią?! Jakie trucizny dodają do żywności! To dlaczego, by nie mieli podpasek robić że śmieci?! Przecież teraz nie liczy się człowiek tylko pieniądz, a skoro tak jest taniej…

Postanowiłam spróbować tych podpasek i sama się przekonać czy faktycznie są takie wyjątkowe i czy leczą, odświeżają itd… I oto do jakich wniosków doszłam:

 

Podpaski lecznicze Tiande – moja opinia

podpaski lecznicze tiande

Opakowanie – faktycznie, tak jak mówią w filmie opakowanie jest jakieś inne niż tych zwykłych podpasek. Takie bardziej zbliżone fakturą do papieru niż takiego chamskiego plastiku. Łatwo się otwierają i każda podpaska jest hermetycznie zamknięta. To jak dla mnie ogromny plus, bo ja nosze czasem nawet kilka miesięcy podpaskę jedną w torebce i jak sobie o niej przypominam po takim czasie jak ją otwieram, to jest w niej wszystko, łącznie z „obierkami” po ołówku (bo w mojej torebce zawsze jest ołówek i strugaczka, ale tam! każdy ma jakiegoś bzika!).

Ocena podpaski – podpaska w dotyku jest wyraźnie inna niż te podpaski, których ja używam. Jest w miarę gładka, miękką, nie ma plastikowej powłoki i sprawia wrażenie takiej bardziej naturalnej. Podpaska jest średniej wielkości, ma dość duże skrzydełka, jest cienka, ale bardzo chłonna. No i najważniejsze – pachnie ziołami! A właściwie najbardziej czuć miętę, także za tą miętę już u mnie wielki plus, bo uwielbiam miętę! 🙂

Wrażenia po stosowaniu – pierwszy raz założyłam podpaskę jak nocowałam u koleżanki. Akurat dostałam okresu, przypomniałam sobie o tej podpasce i chociaż miałam taką wielką nocną, ja to nazywam płachtę to postanowiłam, że wypróbuje tą niepozorną podpaskę, skoro pisali, że taka chłonna zobaczymy jak sobie poradzi z moimi obfitymi krwawieniami. Założyłam podpaskę i myślałam, że wystrzelę w kosmos! To uczucie jakie mi towarzyszyło jest nie do opisania. Świeżość? Nie! Przeciąg? Nie! Mrowienie? To było takie coś jakby mi ktoś dmuchał wiatrakiem między nogi! SERIO! Takiego uczucia TAM jeszcze nigdy nie miałam! Można to porównać do uczucia, które towarzyszy zjedzeniu lodowego cukierka. Jak go włożymy do ust to natychmiast mamy wrażenie jakby to była kostka lodu. Takie własnie uczucie ja miałam miedzy nogami! O! Masaż lodem! To chyba najbardziej odpowiednie określenie. Na początku przyznam, że się zaskoczyłam, a nawet przestraszyłam, ale po chwili jakoś przeszłam nad tym do porządku dziennego. Wierzyłam, że to dziwne uczucie zaraz zniknie. Nie znikło! Trwało do rana! Przespałam w tej podpasce cała noc. Nie zabrudziłam sobie majtek, nie zabrudziłam koleżance prześcieradła – normalnie szok! A jeszcze większym szokiem było, że rano uczucie odświeżenia trwało nadal 🙂

Ja nie wiem jak te podpaski są robione, ale gratuluję pomysłu. Nieprzyjemny zapach między nogami zaraz po przebudzeniu to coś co mnie na maksa zawsze krępowało. Z tą podpaską ten problem przestał mnie dotyczyć. Jak dla mnie bomba!

Podsumowując – ja jestem z podpaski leczniczej, odświeżającej zadowolona. Moim zdaniem spełnia swoją rolę, chociaż przyznam, że rano zmieniłam już na normalną podpaskę. Nie wiem czy ze strachu, czy z oszczędności, a może muszę się do tej podpaski przyzwyczaić, żeby używać ją przez cały okres 🙂

To odświeżenie powoduje przyjemne ale też i takie trochę straszne uczucie, człowiek nie wie czy może takie lecznicze podpaski używać stale czy powinno się jedną raz na jakiś czas. Chyba muszę o to zapytać mojego ginekologa. W każdym razie ja jestem na tak 🙂

Koszt 10 podpasek to prawie 29 zł. Ja kupiłam jak zwykle w Sklepie Naturica. Cena wszędzie widzę jest taka sama, więc taniej się tego nie kupi. Warto spróbować. Myślę, że nie każdemu taka podpaska się może spodobać, ja jak widać jestem zachwycona, moja siostra natomiast powiedziała, że na niej to nie zrobiło wrażenia i ona, by tych podpasek nie kupiła. Moim zdaniem te podpaski są idealne na zimę. Ja jestem zmarźluchem i zawsze się na zimę naubieram, a potem mnie tu piecze, tam swędzi… wywietrzyć się tego nie da tak jak latem… więc chociaż sobie odświeżyć można podpaską! 😉

Jakby któraś z Was taką podpaskę wypróbowała to czekam z niecierpliwością na opinię 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *