Najlepszy kosmetyk zwalczający cellulit

, , ,

Wiosna, wiosna moje Panie ..
Czuć ja w powietrzu, długości dnia czy widać po budzącej się przyrodzie do życia. Wczoraj widziałam pierwszy w tym roku klucz wracających do kraju ptaków.
Wiosnę widać też w internecie 🙂
Gdzie bym nie weszła – o babskich portalach piszę – tam informacje – zwalcz tłuszczyk i cellulit na wiosnę, jak pozbyć się brzuszka po zimie, to ostatnia chwila na wzięcie się za siebie…. I tak dalej. Wszystko właśnie w ten deseń.

W sumie co się dziwić – temat teraz chwytliwy. Szukacie informacji o sposobach na cellulit – widzę to choćby po ruchu na stronie. O tym jak szybko pozbyć się dodatkowych centymetrów, co zrobić by na udach i pupie nie było cellulitu, a skóra była jędrna i napięta.

I wcale się nie dziwię – też swego czasu szukałam takich informacji – i jak już je znalazłam – po proponowano mi rozwiązania wymagającego mocnego zaangażowania z mojej strony: zmiana diety, ćwiczenia, dużo ruchu, nielubiane przeze mnie prysznice zimną wodą czy powodujące ból i siniaki bańki chińskie.
Oczywiście są to skuteczne sposoby – ale – na właśnie… Ale jest takie, że nie łatwo wprowadzić je w życie. I na pewno nie dają błyskawicznych (jak na wieloletnią walkę z cellulitem) efektów.

Na różnych portalach znajdowałam też informację o skutecznych kosmetykach na cellulit. Tych najlepszych i jak się okazywało – często i najdroższych. Po tym jak naczytałam się jakie rewelacyjne efekty dają, po oglądnięciu zdjęć z rezultatami przechodziłam na stronę zakupu – a tam…. Tubka 250 ml w podobnej cenie – czyli 250 zł. Jak miałam farta znajdowałam kosmetyki w cenie zaledwie powyżej 100 zł za 250 czasami 500 ml. A jak wchodziłam na fora – i szukałam opinii o tych kosmetykach – to zwykle zdania były podzielone. U części rewelacja, u części dno totalne. To mnie akurat nie dziwi. Każda z nas jest inna, inaczej jesteśmy zbudowane, inne mamy predyspozycje genetyczne czy środowiskowe – to i dany kremik może działać na nas różnie. Lepiej lub gorzej. No ale – ryzykować dla nie dających 100% gwarancji kosmetyków 100 czy 200 zł to dla mnie lekka przesada. Wiecie jak jest – jak ma się dzieciaki to ma się i wydatki – i zwykle swoje potrzeby (przynajmniej mi często to się zdarza) odkładam na sam koniec. Więc taki kremik to pewnie by na jakąś okazję czekał – kiedy zrobiłabym sobie sama prezent, albo poprosiła bliskich o niego.

Na szczęście dla mnie – i w sumie dla Was też:) Ale o tym za chwilę – znalazłam znacznie tańsze i moim zdaniem najlepsze kosmetyki na cellulit. W sumie to nie kremy – tylko profesjonalne koncentraty antycellulitowe – często stosowane w salonach kosmetycznych. Ich cena też jest przyzwoita – za 250 ml płaci się tyle co za trochę lepszy balsam – czyli 30 zł. To kolosalna różnica w cenie. A w proporcji cena/jakość czy skuteczność u mnie właśnie te kosmetyki dostają ocenę 10/10.

Koncentraty te wykorzystuje się do boby wrappingu – czyli owijania folią. Tutaj nie będę opisywać na czy to polega. W innych wpisach rozłożyłam tą metodę na czynniki pierwsze – więc nic tylko czytać. O tym jak wykonać, jakie były moje pierwsze wrażenia i tak dalej.

Mogę napisać z ręką na sercu – że dzięki systematycznemu stosowaniu tych kosmetyków pozbyłam się cellulitu. Teraz tylko profilaktycznie owijam się folią – raz czasami 2 razy w tygodniu – aby rezultaty się utrzymały, a skóra w dalszym ciągu była pięknie napięta i gładka. A gdy nie mam czasu na folię – smaruję się koncentratem jak zwykłym balsamem. I efekty dzięki temu w dalszym ciągu mam:)

I tu właśnie nieskromnie powiem – że i Wy macie szczęscie – że postanowiłam blogować – i to właśnie cellulit wziełam sobie za temat bloga 😀 Dzięki temu i Wy możecie skorzystać z moich doświadczeń i wiedzy – co często pozwoli Wam podczas walki z cellulitem zaoszczędzić naprawdę niezłą sumkę:)

A na wiosnę przecież jakaś fajna nowa sukienka, spódniczka czy płaszczyk by się przydał 🙂 Teraz – możecie mieć jedno i drugie:) Bez wyrzutów sumienia ile to kasy znowu wydałaś na kosmetyki i ubrania:) Skoro zaoszczędziłaś na kosmetykach – mogłaś wydać na ubrania 😀 No nie 😀

17 komentarzy


  1. // Odpowiedz

    Witam. Podałaś 2 kremy na stronie. Moje pytanie który jest lepszy na okropny cellulit?pozdrawiam


  2. // Odpowiedz

    To zależy – dla osoby poczatkującej – po raz pierwszy walczącej z cellulitem owijając się folią lepszy w znaczeniu bezpieczniejszy będzie słabszy – 50% koncentrat cynamonowo – algowy.
    A dla dziewczyn, które już wiedza o co chodzi, wiedzą jak używać tym co by nie było profesjonalnych koncentratów – koncentrat 100% cynamonowo – kofeinowy. Ewentualnie dla tych które ostrożnie się smarują i nie boją się ciepełka


  3. // Odpowiedz

    Chyba dużymi krokami idzie do nas lato:) A tu okropne nogi całe z cellulitu a jestem szczupła. Czy to jest aż tak ciężkie w użyciu dla osoby początkującej?Zależy mi na szybkim i najlepszym efekcie:)pozdrawiam


  4. // Odpowiedz

    – monika – myślę że będziesz równie zadowolona jak ja – licze na opis wrażeń w komentarzu
    -żaneta – to nie jest trudne w użyciu. Absolutnie:) Proste jak spinacz biurowy… w obsłudze 🙂
    A cały problem polega na tym że często na początku można się za mocno  wysmarować – a wtedy średnio przyjemnie piecze. Jak się pohamujesz w ilości nakładanego kosmetyku – co wcale łatwe nie jest – przez ten obłędny zapach – to będziesz całkiem miło wspominać owijanie ciała. A jak za ostro -to wyladujesz pod zimnym prysznicem


  5. // Odpowiedz

    Narazie czekam i czekam na dostawę i ni widu ni słychu:-(((a już bym chciała stosować ten cudowny kosmetyk!!!


  6. // Odpowiedz

    doczekasz się- spokojnie. Tylko pamiętaj 🙂
    Delikatnie z ilością


  7. // Odpowiedz

    No to siedzę pod kocykiem i zaczyna piec!!!! Obmierzyłam się tu i ówdzie ;-))) i jestem ciekawa efektu!! Miny moich dzieci na widok owiniętej folii na moim cielsku – bezcenne!!!! Hi hi 


  8. // Odpowiedz

    Który jest lepszy żel L-karnityna i zielona herbata czy koncentrat cynamonowo – algowy
    nie wiem który mam wybrać. Po którym są lepsze efekty ?


  9. // Odpowiedz

    Hej, a ja mam pytanie, w sumie temat jest obięty tylko w tematyce "ud". a czy mogę również taki krem stosować np na brzuch, boczki , plecy (dolną część)? bo skoro ładnie napinają skórę, to pomyslałam, że warto, tym bardziej, że celulit na brzuchu też się zaczyna "objawiać". A wakacje za pasem…


  10. // Odpowiedz

    eh…. chcialabym takze kupic ten kosmetyk, ale nie ma w UK , moze jaks zamiennik??


  11. // Odpowiedz

    a powiedzcie mi jak często trzeba go używać i czy po jakimś czasie zrobić przerwę?


  12. // Odpowiedz

    ~ Wiola – a masz zamiar ćwiczyć?? L-karnityna jest dla osób ćwiczących – wtedy najlepiej się sprawdza i ma najlepsze rezultaty, na tomiast koncentrat sla leniuszków (takich jak ja) Czyli efekty w postaci likwidacji cellulitu bez wysiłku fizycznego. Więc zastanów sie na spokojnie która opcja ci bardziej odpowiada – i pod nią kup kosmetyk:D
    Milena – jak najbardziej:) Ja sama koncentratami owijam brzuch często i gęsto 🙂 Oczywiście brzuszek od tego nie zginął – ale centymetrów w obwodzie ubyło i skóra taka fajnie napięta
    ~Lilka – a znajomi z Polski do Ciebie się nie wybierają?  Naturica.pl wysyła kosmetyki za granicę , ale koszt przesyłki to masakra – więc lepiej i taniej jak ktoś z Polski dowiezie. Ewentualnie warto pomyśleć o większym zamówieniu w kilka osób – i wtedy zawsze trochę taniej wychodzi
    ~ Justyna – 2 – 3 razy w tygodniu. I jak już zobaczysz przyzwoite rezultaty po miesiącu dwóch (u opornych) U mnie miesiąc wystarczył tak na marginesie . To potem robisz jeden  – dwa zagiegi raz na tydzień czy nawet 2 tygodnie. Zależy głównie od Twojego organizmu i tego jak szybko odkłada tłuszcz, toksyny i wodę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *