Dzisiejszy wpis będzie na temat moich spostrzeżeń o body wrappingu – a w sumie bardziej o tym jakie kosmetyki do skutecznej metody antycellulitowej polegającej na owijaniu ciała folią kiedy polecam.
Sporo komentarzy nawet na tym blogu dotyczy zagadnień – który koncentrat jest lepszy w danej sytuacji. Więc teraz czas na wpis – który mam nadzieję chociaż część tych wątpliwości rozwieje:)
Przynajmniej taki jest jego sens
Więc przy wyborze danego kosmetyku można nieźle się nagłowić i zastanawiać godzinami co jest najlepsze dla mnie w danej chwili. A jakie są moje propozycje??
Dla osób, które zaczynają dopiero swoją przygodę z body wrappingiem – i nie oszukujmy się – nie mają zbyt dużego wyobrażenia o tym zabiegu, nie testowały go jeszcze na własnej skórze i nawet nie przypuszczają jak może grzać i piec posmarowanie się kosmetykiem – polecam wersję light owijania ciała.
Wersja lekka – czyli 50% koncentrat cynamonowo – algowy do body wrappingu. Jak już kiedyś pisałam – jest na tyle delikatny – że nawet jeśli przesadzicie z ilością koncentratu przy pierwszych próbach – a to się zdarza nagminnie – to i tak wrażenia będą znośne. Da radę wytrzymać to pieczenie. To po pierwsze. Po drugie – nie zniechęcicie się do tych zabiegów – i nie powiecie – nie dziękuję – to nie dla mnie. Wolę mieć cellulit – bo takie teksty też słyszałam/czytałam. A przecież to bardzo fajna i prosta metoda na pomarańczową skórkę. Szybka i skuteczna – więc czemu skazywać się na dyskomfort i dodatkowe kompleksy. Trzeci plus – mimo iż jest delikatny – to jednak regularne stosowanie koncentratu sprawi, że nasz cellulit znacznie się zmniejszy – szczególnie na udach i pośladkach – gdzie najłatwiej go pokonać. Więc na początek polecam właśnie ten kosmetyk antycellulitowy.
Dla osób średnio zaawansowanych – które już mają doświadczenie z body wrappingiem – czy to w domu czy w salonach urody – i wiedzą czym ten zabieg "pachnie" polecam wyszczuplający zabieg z kofeiną lub koncentrat cynamonowo – kofeinowy. Po przetestowaniu obu – wydaje mi sie że koncentrat cynamonowo – kofeinowy jest nawet mocniejszy w działaniu. Jednak różnica jest na takim poziomie że można spokojnie te 2 produkty zakwalifikować do jednej kategorii. Z tymi kosmetykami w każdym razie trzeba bardziej ostrożnie się obchodzić. Jeśli mimo moich rad – zdecydujecie się na kupno właśnie tych preparatów od samego początku to mam dla Was 2 rady. Naprawdę oszczędnie nakładajcie krem na miejsca dotknięte cellulitem. Nie traktujcie tych kosmetyków jak zwykły balsam – bo nim po prostu nie są. Nakładajcie je – jak bardzo drogi krem do twarzy. Który bardzo lubicie – ale cena jest dla was zaporowa. Delikatnie i w niewielkich ilościach. Można też rozcieńczyć koncentraty zwykłym balsamem w proporcji nawet 50/50 – dzięki temu pierwsze wrażenia będą w miarę przyjemne – a nie "nie do zniesienia"
I wersja hardcore – dla zaawansowanych. To koncentrat z papryką. Występuje tylko w litrowych opakowaniach i tutaj naprawdę uważam że ten kosmetyk jest dla weteranek body wrappingu. Które wiedzą jak wykonuje się ten zabieg i jak może piec. Ja go nie używałam, za to testowała go znajoma. I twierdzi że efekty pojawiają się szybciej – ale i piecze mocniej (ma porównanie z koncentratem cynamonowo – kofeinowym). Więc na pierwsze spotkanie z owijaniem się folią po prostu odradzam ten koncentrat. Po pierwsze ze względu na moc, po drugie przez cenę. Kosztuje ponad 200 zł i jeśli po zabiegu albo dwóch – stwierdzicie że jest zbyt mocny – być może odstawicie go i nie będziecie używać. A stojąc w szafce niestety nie zwalczy cellulitu. Żeby działał koniecznie trzeba go używać – a nie mówić – jutro to zrobię.
I tyle. Mam nadzieję, że ten wpis ułatwi Wam decyzję i łatwiej będzie Wam odpowiedzieć sobie na pytanie – który koncentrat do body wrappingu mam/powinnam wybrać
Permalink //
Pozwoliłam sobie dodać link do Twojej stronu u siebie na blogu http://merynadiecie.blogspot.fr/ ,mam nadzieję ,że nie masz nic przeciwko?
Znalazłam u Ciebie sporo fajnych porad, które zastosuje!
Permalink //
Na cellulit w takim razie sposób już mam, masz może jakiś sposob na pryszcze? 😛
Permalink //
A używałaś może kosmetyków wyszczuplających, antycellulitowych z Guam? http://guam24.pl/pl/guam-rapida-bloto-silnie-wyszczuplajace-1kg-folia-kosmetyczna.html Ja stosuję je od tygodnia i wydaje mi się, że widać efety. Ale fakt, pracy z tym trochę jest:) Mimo tego, warto:)
Permalink //
szczerze 🙂
Sporo kosztują te Twoje kosmetyki. Wolę te z Naturica – na 100% wiem że działają a cena bardziej znośna. Więc za tą cenę eksperymentować nie będę 😀 Wolę taki nadmiar na kino wydać 😀
Permalink //
Mery – teraz dopiero zauważyłam że Ci nie odpisałam
Przepraszam. Oczywiście nie mam nic przeciwko.
I super że mogłam pomóc:)
Permalink //
🙂 świetny artykuł 🙂 ja od niedawna stosuje body wrapping i zostanie on już ze mną na zawsze 🙂 bo świetnie działa 🙂 muszę kiedyś wypróbować wersji hardkorowej 🙂
Permalink //
Dzięki. No to mamy podobne zdanie. Dobrze wiedzieć że pomaga także na rozstępy. Ja ich osobiscie nie mam, ale wiem że wiele dziewczyn szuka dobrych i sprawdzonych kosmetyków i na rozstępy